Maciej Rybus wciąż nie wrócił do gry w piłkę nożną. Jak przyznał, na początku jesieni przeszedł operację przepukliny pachwinowej, która przez długi czas uniemożliwiała mu normalne funkcjonowanie i treningi. Zawodnik początkowo próbował uniknąć zabiegu i rozwiązać problem innymi metodami, jednak konsultacje lekarskie nie pozostawiły wątpliwości – operacja była nieunikniona.
– Jeszcze nie do końca wyzdrowiałem. Ból nadal jest. Mogę iść na siłownię i grać w padla, ale to wszystko. Nie mogę nawet grać w piłkę nożną z dziećmi. Ból pojawia się natychmiast. Nie jestem jeszcze gotowy na futbol – powiedział Rybus w rozmowie z metaratings.ru.
36-latek w szczerych słowach odniósł się do swojej piłkarskiej przyszłości, nie ukrywając, że jego kariera może dobiegać końca. Doświadczony zawodnik przyznał, że mało prawdopodobny jest jego powrót do ligi rosyjskiej.
ZOBACZ WIDEO: „Spróbujcie go powstrzymać”. Z piłką wyczynia cuda
Rybus nie wyklucza jednak powrotu do gry na niższym poziomie. Jednym z możliwych scenariuszy jest ponowny występ w Winline Media League, choć sam piłkarz podkreśla, że obecnie nie snuje konkretnych planów na przyszłość.
– Na razie mieszkam w Rosji. Moja rodzina i dzieci są tutaj. Polecę do Polski na Nowy Rok, ale potem wrócę – przyznał Rybus.
66-krotny reprezentant Polski trafił do Rosji w 2012 r., podpisując umowę z Terekiem Grozny, Następnie – z roczną przerwą na wypożyczenie do Olympique Lyon – bronił barw Lokomotiwu Moskwa, Spartaka Moskwa i Rubina Kazań. Ten ostatni klub opuścił w czerwcu 2024 r.
Rybus rozegrał w sumie 218 meczów i strzelił 23 gole w swojej rosyjskiej lidze. Po odejściu z Rubina w 2024 roku Rybus grał wyłącznie w Winline Media League.