Międzynarodowa Federacja Piłki Nożnej (FIFA) postanowiła odpowiedzieć na falę krytyki ze strony kibiców na całym świecie, obniżając ceny biletów na przyszłoroczne Mistrzostwa Świata.

O ile wcześniej za finał należało zapłacić przynajmniej 4185 dolarów, teraz niektórzy fani mogą za niego zapłacić tylko 60 dolarów. Ta propozycja ma na celu przyciągnięcie i zadowolenie najwierniejszych kibiców.

Jak podaje PAP, FIFA ogłosiła, że bilety w cenie 60 dolarów będą dostępne na każdy mecz odbędzie się w USA, Kanadzie i Meksyku.

ZOBACZ WIDEO: „Spróbujcie go powstrzymać”. Z piłką wyczynia cuda

Wydanie biletów będzie w gestii krajowych federacji piłkarskich, które zdecydują, jak je rozdzielić między lojalnych fanów. Priorytet mają ci, którzy towarzyszyli swojej drużynie na meczach zarówno u siebie, jak i za granicą.

W ubiegłym tygodniu Federacja spotkała się z szeroką krytyką z powodu wysokich cen biletów. Niemiecki Związek Piłki Nożnej podał, że dla ich sympatyków ceny osiągały od 180 do 700 dolarów za bilety na mecze fazy grupowej, a ceny na finał sięgały nawet 8680 dolarów.

Aktualnie trwa pierwsza faza sprzedaży biletów, która zakończy się 13 stycznia. Zgłaszający mogą aplikować o maksymalnie 4 bilety na wybrane spotkanie i 40 na cały turniej. Wyniki losowania zostaną ogłoszone w lutym, a wtedy też zostaną pobrane opłaty.

Warto przypomnieć, że podczas mundialu w USA w 1994 roku ceny biletów wynosiły od 25 do 475 dolarów, co w porównaniu do poprzednich mistrzostw w Katarze (70-1600 dolarów) pokazuje dużą rozbieżność cenową. Polski zespół wciąż walczy o miejsce na mundialu poprzez marcowe baraże.