W środę rano Przemysław Czarnek pojawił się w programie „Gość Radia ZET”. Jednym z głównych tematów rozmowy posła i wiceprezesa PiS z prowadzącym były napięte relacje wewnątrz partii. Jak już powszechnie wiadomo, walczą ze sobą dwie główne frakcje Mateusza Morawieckiego oraz tzw. maślarze, czyli przeciwnicy byłego premiera. Przemysław Czarnek zapytany, do której z nich należy, stwierdził, że on sam stanowi „jednoosobową frakcję prawdziwka we frakcji Jarosława Kaczyńskiego”.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Co Przemysław Czarnek myśli o współpracy z Donaldem Tuskiem?
Jakie są relacje wewnątrz partii PiS według Czarnka?
Czy Czarnek byłby gotów utworzyć rząd jedności narodowej z Tuskiem?
Co Czarnek sądzi o deklaracji Morawieckiego dotyczącej zakupu własnej partii?
W pewnym momencie prowadzący Bogdan Rymanowski poprosił posła PiS o komentarz do zapowiedzi byłego premiera Mateusza Morawieckiego, że nie założy własnej partii. Przemysław Czarnek odpowiedział, że „cieszy się z tej deklaracji”.
To przecina spekulacje. Jest miejsce, by walczyć z Tuskiem, a nie tworzyć nowe formacje polityczne. Ktoś wciąga nas w te dyskusje niepotrzebnie
— stwierdził poseł PiS.
Zaskakujące wyznanie Przemysława Czarnka o premierze Donaldzie Tusku. „Bym go wspierał”
Prowadzący Bogdan Rymanowski zapytał Przemysława Czarnka, czy w razie gdyby Polskę zaatakowała Rosja, byłby gotów utworzyć rząd jedności narodowej z Donaldem Tuskiem. Poseł PiS odpowiedział stanowczo, że nie.
Gdyby zaatakowała nas Rosja, to nie można robić rządu z kimś, kto służy interesom niemiecko-rosyjskim. […] Nie ma możliwości jakiejkolwiek koalicji z Tuskiem, koniec
— stwierdził Przemysław Czarnek.
Nawet w sytuacji zagrożenia bezpieczeństwa państwa?
— dopytywał Bogdan Rymanowski.
Przemysław Czarnek odpowiedział, że jeśli chodzi o wspólny rząd z Donaldem Tuskiem, to „nie ma takiej możliwości”. Dodał przy tym, że jeżeli zaś w grę wchodziłyby „wspólne jednostkowe działania”, to tak.
Jakbym był w okopie razem z Donaldem Tuskiem i strzelaliby do nas, to bym go wspierał
— zaznaczył na koniec Przemysław Czarnek.