Druga domowa porażka Śląska Wrocław we własnej hali w rozgrywkach EuroCupu. Podopieczni Ainarsa Bagatskisa mają czego żałować, bo ten bardzo ważny mecz był do wzięcia.
Wrocławianie znakomicie rozpoczęli. W ofensywie wychodziło im niemal wszystko. W pierwszej połowie prowadzili różnicą nawet 14 punktów (44:30), a do szatni schodzili mając na swoim koncie 54 zdobyte punkty.
ZOBACZ WIDEO: Wystąpiła w bikini w panterkę. Gwiazda kortu zachwyciła fanów
Po zmianie stron gracze BAXI Manresy rozpoczęli jednak pogoń – zdecydowanie mocniej zaczęli też bronić. W ataku z kolei prym wiódł 22-letni Agustin Ubal – Urugwajczyk zdobył 21 punktów wykorzystując siedem z ośmiu rzutów z gry. Dodał do tego pięć zbiórek i cztery asysty.
Śląsk w grze trzymał Noah Kirkwood – jego dwójka, dwa celne rzuty wolne i trójka sprawiły, że wrocławianie prowadzili jeszcze 79:76. Wtedy jednak z dystansu z faulem trafił Alex Reyes i goście poszli za ciosem.
Goście końcówkę mieli niemal bezbłędną i wywieźli z Wrocławia szóstą wygraną na europejskich parkietach.
Kirkwood z dorobkiem 19 punktów był najskuteczniejszym graczem Śląska. Double-double skompletował Stefan Djordjević, a kolejny bardzo pozytywny występ zaliczył Jakub Urbaniak (16 punktów i siedem zbiórek).
Kolejne spotkanie w EuroCupie Śląsk rozegra 30 grudnia, kiedy to na wyjeździe zmierzy się z drużyną U-Banca Cluj-Napoca (bilans 6-5).
WKS Śląsk Wrocław – BAXI Manresa 90:96 (25:21, 29:22, 10:21, 🙂
Punkty dla Śląska: Noah Kirkwood 19, Kadre Gray 17, Jakub Urbaniak 16, Stefan Djordjević 12 (12 zb), Jakub Nizioł 9, Aleksander Wiśniewski 6, Issuf Sanon 4, Ajdin Penava 4, Błażej Kulikowski 3, Angel Nunez 0, Błażej Czerniewicz 0.