W czwartek 18 grudnia o godz. 21 Jagiellonia Białystok zagra na wyjeździe z AZ Alkmaar w ramach 6. kolejki fazy ligowej Ligi Konferencji. Obie drużyny są już praktycznie pewne awansu do 1/16 finału, a ewentualne zwycięstwo przy korzystnych wynikach innych spotkań może dać im nawet bezpośrednią promocję do 1/8 finału. – Trzeba przyznać, że tym roku losowanie przyniosło większą skalę trudności – nie krył Adrian Siemieniec podczas konferencji prasowej.

– Na sześciu rywali trzech było z lig TOP6: Ligue 1, Primera Division i Eredivisie. To zespoły, z którymi można zmierzyć się w ćwierćfinale, półfinale czy nawet finale tych rozgrywek. Dla nas to jednak świetne móc zagrać z takimi drużynami i zdobyć ogromne doświadczenie – dodał 33-latek.

ZOBACZ WIDEO: Szymon Kołecki skomentował Tomasza Adamka we freak fightach. „Było mi przykro”

W meczu Jagiellonii z Alkmaar to bez wątpienia rywale są faworytem. – Musimy wiedzieć jak bronić, ale też jak atakować. Najgorsze, co możemy zrobić, to czekać na wyrok w pozycji ofiary. Tego nie chcemy robić. Aczkolwiek wiadomo, że będziemy musieli też trochę pocierpieć bez piłki – podkreślił Siemieniec.

– AZ to bardzo ofensywna drużyna, która angażuje wielu piłkarzy do ofensywy, rozgrywania i utrzymania piłki. Czeka nas trudne zadanie, ale nie zamierzamy nastawiać się tak bardzo reaktywnie i tylko reagować na działania przeciwnika. Chcemy też wiedzieć gdzie szukać naszych momentów do stwarzania zagrożenia. A ile ich będzie? To zależy od nas i od poziomu na jaki wejdzie drugi zespół. Może być i przecież tak, że my będziemy grać dobrze i rywal znakomicie – uzupełnił szkoleniowiec białostoczan.

Przed zbliżającym się meczem Jagiellonia solidnie przeanalizowała grę Alkmaar w ich poprzednich spotkaniach. Siemieniec dał do zrozumienia, że poznał ich największe atuty. – Znam odpowiedź jak temu przeciwdziałać, ale nie chcę jej zdradzać – zauważył z uśmiechem.

– Wnioski mamy takie, że rywale mają przeładowany środek pola. Prezentują futbol oparty na dużej ruchliwości i wymienności pozycji, często „zdobywają” pole karne poprzez wcięcia, małą grę, oskrzydlanie akcji z ofensywnie grającymi bocznymi obrońcami i wejściami do środka skrzydłowych. To wiedza wynikająca z analizy, ale kluczowe jest jak temu zaradzić – podsumował trener Jagi.

Kuba Cimoszko, dziennikarz WP SportoweFakty