Aluron CMC Warta Zawiercie pokonała 3:0 katarski Al-Rayyan i przybliżyła się do półfinału klubowych mistrzostw świata, które odbywają się w brazylijskim Belém. Przed Jurajskimi Rycerzami jeszcze jeden mecz grupowy, w którym do awansu wystarczą im dwa wygrane sety.

Wicemistrzowie PlusLigi do gry przystąpili zaledwie około 18 godzin po zakończeniu morderczego, pięciosetowego starcia z Volei Renata, które wygrali 3:2, mimo że w tie-breaku przegrywali już 7:12 (relacja tutaj). Mimo tego trener Michał Winiarski nie zdecydował się na zmiany w podstawowym składzie.

Katarczycy udział w klubowych mistrzostwach świata zapewnili sobie pod koniec maja, zdobywając tytuł najlepszej drużyny Azji. W turnieju finałowym zespół wzmocnili wtedy jednak Nimir Abdel-Aziz, Noumory Keita i Tine Urnaut. W Brazylii, w środku sezonu ligowego, próżno szukać w Al-Rayyan takich nazwisk, a najbardziej rozpoznawalnym siatkarzem ekipy z Bliskiego Wschodu jest chyba znany w Polsce z gry w BBTS-ie Bielsko-Biała Roland Gergye. W pierwszym meczu turnieju ulegli brazylijskiemu Praia Clube 0:3 (17:25, 21:25, 21:25).

Początek meczu był jednak dość zaskakujący, bo to Azjaci błyskawicznie objęli prowadzenie 4:1 i długo utrzymywali trzypunktową przewagę. Tak było jeszcze przy stanie 14:11, ale wtedy Aluron CMC Warta w końcu wrzuciła wyższy bieg. Z kolejnych 7 akcji zawiercianie wygrali 6 i prowadzenia nie oddali już do końca, zamykając seta serią 3 punktów od stanu 22:20,

W drugiej partii Jurajscy Rycerze nie czekali już i od razu zaczęli od 4:0, później kontrolując już przebieg gry, bo dystans w żadnym momencie nie wynosił mniej niż 3 punkty. Najciekawszym momentem było chyba… spięcie Bartosza Kwolka z katarskim rozgrywającym, Milošem Stevanoviciem po tym, gdy przyjmujący spróbował zaskoczyć rywali zagrywką stacjonarną tuż po gwizdku. W trakcie seta na boisku po raz pierwszy po kontuzji kostki, która wyłączyła go z gry od początku sezonu, pojawił się Jurij Gladyr, a wkrótce szanse dostali również Jakub Nowosielski, Kyle Ensing i Patryk Łaba. W takim zestawieniu nasz zespół dowiózł bezpieczny wynik do końca.

Po przerwie Ensing i Gladyr pozostali na boisku, zastępując Bartłomieja Bołądzia i Miłosza Zniszczoła. Po wypracowaniu przewagi dzięki serii czterech punktów od stanu 4:4, w miarę trwania trzeciej partii szansę dostawali też pozostali zmiennicy – Adrian Markiewicz, a następnie także Jakub Czerwiński i Dawid Ogórek. Również w ekipie rywali na boisku pojawili się rezerwowi, ale to nie odmieniło losów seta i meczu, który zakończyły as Gladyra i blok Markiewicza.

Tym samym zawiercianie przybliżyli się do półfinału, choć mimo dwóch zwycięstw nie mają jeszcze gwarancji awansu. Zapewnią go sobie, jeśli w ostatnim meczu grupowym z Praia Clube (czwartek, 21:00 czasu polskiego) wygrają co najmniej dwa sety.

Al-Rayyan Sports Club – Aluron CMC Warta Zawiercie 0:3 (20:25, 19:25, 14:25)

Statystyki meczu

Powrót do listy

Powiązane informacje


Aluron CMC Warta Zawiercie

POWIĄZANE WIADOMOŚCI