Fernando Alonso już za kilka miesięcy skończy 45 lat. Dlatego w padoku Formuły 1 coraz głośniej mówi się o tym, że sezon 2026 może być jego ostatnim w karierze. Zwłaszcza jeśli okaże się, że Aston Martin nie zbudował zwycięskiego bolidu. Hiszpan może nie mieć motywacji, aby czekać kilka kolejnych lat na próbę zdobycia trzeciego tytułu mistrzowskiego w F1.

Utrata kierowcy z Oviedo byłaby olbrzymim ciosem dla stajni z Silverstone. Zespół należący do miliardera Lawrence’a Strolla ma olbrzymie ambicje, więc potrzebuje kierowcy ze światowej czołówki. Takim na pewno nie jest Lance Stroll. Syn właściciela Astona Martina ma miejsce w F1 wyłącznie ze względu na majątek ojca.

ZOBACZ WIDEO: Kadra, relacje z Lewandowskim i Urbanem. Jerzy Brzęczek gościem WP SportoweFakty

Na celowniku Astona Martina są Max Verstappen i Charles Leclerc – wynika z ustaleń dziennikarza Teda Kravitza. O losach obu kierowców mogą zadecydować rezultaty sezonu 2026. Jeśli Red Bull Racing i Ferrari nie stworzą konkurencyjnych maszyn po zmianie przepisów w F1, Verstappen i Leclerc będą mogli przedwcześnie zmienić pracodawcę.

W trudniejszej sytuacji jest Monakijczyk. 28-latek czeka na mistrzowski bolid od momentu dołączenia do Ferrari w 2019 roku i jak dotąd nie miał realnej szansy na walkę o tytuł. W minionym sezonie Leclerc kilkukrotnie stanął na podium, ale Ferrari nie wygrało ani jednego wyścigu i spadło w „generalce” konstruktorów z drugiej na czwartą pozycję.

Chociaż Leclerc wielokrotnie zapewniał o miłości do Ferrari, to jego uczucie zostanie wystawione na próbę, jeśli po kilku wyścigach sezonu 2026 okaże się, że czerwony bolid znów odstaje od konkurencji. – Nie zapominajmy o Charlesie. Jego menedżer po przerwie wakacyjnej w minionym sezonie zaczął mówić o tym, że nadszedł czas, aby Leclerc znalazł się w aucie godnym mistrzostwa – powiedział Kravitz w podcaście „F1 Show”.

– Menedżer Leclerca potencjalnie rozgląda się za miejscem w innym zespole. Nawet jeśli Charles podpisał kontrakt z Ferrari do końca 2028 roku, to może się okazać, że opuści zespół wcześniej niż Hamilton – dodał dziennikarz Sky Sports.

Leclerca do transferu może przekonać wizja rozwoju Astona Martina. Lawrence Stroll zainwestował w swój zespół kilkaset milionów dolarów. Budowa nowej fabryki w Silverstone pochłonęłą ponad 250 mln dolarów, a dodatkowo miliarder namówił do współpracy Adriana Neweya. Brytyjczyk uważany jest za najlepszego inżyniera w dziejach F1. Newey na przestrzeni lat współtworzył zwycięskie konstrukcje Williamsa, McLarena i Red Bulla.

– Leclerc był w tym roku znakomity. Jest gotowy, by zdobyć mistrzostwo, ale dokąd mógłby pójść? Być może, jeśli Aston Martin z autem zaprojektowanym przez Neweya i silnikiem Hondy za kilka lat będzie mocny i nie pozyska Verstappena, to wstawiłbym tam właśnie Leclerca – podsumował Kravitz.

Gdyby Ferrari straciło swojego lidera, musiałoby poszukać godnego następcy Monakijczyka. Już teraz w tym kontekście wymienia się Oscara Piastriego z McLarena, który w sezonie 2025 przegrał o włos walkę o tytuł mistrza świata F1 z Lando Norrisem.