Olivier Rioux trafił do mediów na całym świecie już na początku listopada. 19-letni Kanadyjczyk zadebiutował wtedy w akademickiej lidze koszykówki NCAA, która w USA cieszy się olbrzymią popularnością. Od razu trafił do historii ponieważ został najwyższym zawodnikiem rozgrywek – mierzy aż 236 cm!
Rioux na razie nie dostaje wiele czasu, ale kibice Florida Gators zawsze ze zniecierpliwieniem czekają na jego wejście. Nie inaczej było w starciu z Saint Francis, które ostatecznie zakończyło się ich zwycięstwem 102:61.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Co to był za rzut! Skradł show przed meczem
Przy ok. dwóch minutach do końca na trybunach dało się usłyszeć okrzyki „Chcemy Olliego”, a już chwilę później hala eksplodowała przy jego pierwszym kontakcie z piłką. To nie był jednak koniec szaleństwa.
Kluczowa akcja przyszła po podaniu od CJ’a Ingrama. Rioux wbiegł pod kosz i zapakował piłkę… praktycznie bez wyskoku. Cała hala od razu wiwatowała (zobacz niżej).
Dlaczego? Dla 19-letniego centra z Terrebonne był to bowiem pierwszy celny rzut z gry w NCAA. Wcześniej trafił jedynie rzut wolny. Tym samym ponownie przeszedł do historii, stając się najwyższym zawodnikiem NCAA, który trafił do kosza z gry.