W regulaminowym czasie drugiego półfinału Superpucharu Włoch między Interem Mediolan a Bologną FC padł remis 1:1. O awansie zadecydowały rzuty karne. Lepiej wykonywała druga z wymienionych drużyn i to właśnie ona zagra o trofeum z SSC Napoli, które wcześniej wyeliminowało AC Milan. Miniturniej z udziałem czterech drużyn jest rozgrywany w Arabii Saudyjskiej.
W podstawowym składzie Interu znalazł się Piotr Zieliński. Polak przebywał na boisku do 86. minuty, kiedy zmienił go Petar Sucić. W drugiej połowie przygotowywał się nawet do wykonywania rzutu karnego, ale „jedenastka” została ostatecznie anulowana po analizie systemu VAR.
ZOBACZ WIDEO: Brzęczek musiał się wkupić do kadry? „Wtedy się zdenerwowałem”
31-letni pomocnik został w większości dość pozytywnie oceniony przez włoskie media. Serwis leggo.it przyznał mu notę 6,5 w dziesięciopunktowej skali – jedną z najwyższych w całym zespole. „W jego zagraniach widać ogromną inteligencję. Nie był jednak w szczytowej formie, między innymi przez cios, który przyjął” – napisano. W 43. minucie Polak padł na murawę po ostrym starciu z rywalem, był jednak w stanie kontynuować grę.
Taką samą ocenę wystawił mu serwis sport.virgilio.it. „W drugiej połowie grał bardziej konsekwentnie i przejmował większą kontrolę nad środkiem pola” – podsumowano.
Z jeszcze większym uznaniem na grę Zielińskiego spojrzeli redaktorzy włoskiego oddziału Sky Sports, którzy nagrodzili go „siódemką”. Nieco większą surowość okazał za to serwis goal.com, według którego reprezentant Polski zasłużył na notę sześć.
Najgorszą ocenę Zieliński otrzymał z kolei od włoskiego Eurosportu, który przyznał mu 5,5. „Miał być reżyserem gry i punktem odniesienia w środku pola, ale z trudem sobie radził. Mało gry do przodu, sporo niedokładności. Trochę lepiej po przerwie, ale z pewnością nie był błyskotliwy” – czytamy.
Dodajmy, że dla Polaka było to 20. spotkanie w tym sezonie klubowym, sumując wszystkie rozgrywki. Jak dotąd na swoim koncie zapisał po dwie bramki i asysty.