W drugim półfinale Superpucharu Włoch spotkali się Bologna FC z Interem Mediolan. Faworytami meczu byli wicemistrzowie kraju. Przed wylotem na miniturniej do Arabii Saudyjskiej, drużyna Cristiana Chivu została liderem Serie A. Bologna jest w tej samej tabeli na szóstym miejscu osiem punktów za Interem, a rywalizuje także w Lidze Europy.
W podstawowym składzie Interu był Piotr Zieliński, który stał się pewniakiem do jedenastki pod nieobecność kontuzjowanego Hakana Calhanoglu. Trener dał odpocząć na przykład podstawowemu bramkarzowi Yannowi Sommer czy kapitanowi zespołu Lautaro Martinezowi. Poza składem Bologni był Łukasz Skorupski, którego występ w ewentualnym finale zapowiadają Włosi. Na początek trzeba było jednak do niego awansować.
Minęła nieco ponad minuta meczu i było jasne, że ani nieobecność w składzie Lautaro Martineza nie przeszkodzi Interowi w zdobyciu bramki, ani Federico Ravaglia nie zachowa czystego konta. Wcześnie zrobiło się 1:0 dla faworyta, a strzeleniem gola cieszył się Marcus Thuram. Francuz ustawił się między zdezorientowanymi obrońcami i wykorzystał dogranie Alessandro Bastoniego.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Gol z połowy boiska. Można oglądać i oglądać
Bologna budziła się powoli, ale robiła to. W 22. minucie Federico Bernardeschi jako pierwszy sprawdził mocnym strzałem formę tego dnia podstawowego bramkarza Interu – Josepa Martineza.
Tym samym Rossoblu rozpędzali się, czego wymiernym dowodem była bramka na 1:1 w 35. minucie. Riccardo Orsolini pokonał Josepa Martineza strzałem z rzutu karnego. Daniele Chiffi długo dumał nad podyktowaniem jedenastki. Ostatecznie zdecydował się na to po obejrzeniu powtórek zagrania ręką Yanna Aurela Bissecka pod naporem Santiago Castro. Po wyrównaniu rywalizacja rozpoczęła się praktycznie od początku.
W końcówce pierwszej połowy były przerwy spowodowane urazami. Ten Federico Bernardeschiego doprowadził do zmiany w Bologni. Zadrżeli też nie tylko kibice Interu, kiedy na boisko upadł Piotr Zieliński, ale kadrowicz Jana Urbana nie ucierpiał mocno.
W 56. minucie zanosiło się przez moment na gola Piotra Zielińskiego, ponieważ to on ustawił sobie piłkę do wykonania rzutu karnego. Końcowo Daniele Chiffi anulował jednak przyznanie jedenastki za faul Torbjorna Lysakera Heggema na Ange-Yoanie Bonnym, w co Nerazzurri nie mogli uwierzyć.
Zmiennikami w tym meczu byli dwaj byli królowie strzelców ligi, czyli Lautaro Martinez i Ciro Immobile. Także oni nic przełomowego nie zdziałali, więc decydował konkurs rzutów karnych. W nim piłkarze Interu zmarnowali trzy jedenastki z rzędu (Bastoni, Barella i Bonny) i niewiele lepsza Bologna FC zwyciężyła 3:2 dzięki strzałom Fergusona, Rowe’a i Immobile. To ona zagra w poniedziałek o trofeum.
W finale od czwartku czekało już SSC Napoli po pokonaniu 2:0 AC Milanu.
Bologna FC – Inter Mediolan 1:1 k. 3:2 (1:1)
0:1 – Marcus Thuram 2′
1:1 – Riccardo Orsolini (k.) 35′
Rzuty karne:
0:1 – Lautaro Martinez
1:1 – Lewis Ferguson
X – Alessandro Bastoni
X – Nikola Moro
X – Nicolo Barella
X – Ange-Yoan Bonny
2:1 – Jonathan Rowe
2:2 – Stefan De Vrij
3:2 – Ciro Immobile
Składy:
Bologna: Federico Ravaglia – Emil Holm, Torbjorn Lysaker Heggem, Jhon Lucumi, Juan Miranda – Nicola Moro, Tommaso Pobega (75′ Lewis Ferguson) – Riccardo Orsolini (62′ Nicolo Cambiaghi), Jens Odgaard (75′ Giovanni Fabbian), Federico Bernardeschi (40′ Jonathan Rowe) – Santiago Castro (75′ Ciro Immobile)
Inter: Josep Martinez – Yann Aurel Bisseck, Stefan De Vrij, Alessandro Bastoni – Luis Henrique (71′ Andy Diouf), Nicolo Barella, Piotr Zieliński (86′ Peter Sucić), Henrich Mchitarjan (71′ Davide Frattesi), Federico Dimarco – Marcus Thuram (71′ Lautaro Martinez), Ange-Yoan Bonny
Sędzia: Daniele Chiffi