7 czerwca 2024 roku Polska pokonała 3:1 w meczu towarzyskim Ukrainę. To spotkanie już w 5. minucie zakończyło się dla Arkadiusza Milika, który doznał kontuzji kolana. Z tego powodu nie zagrał na Euro 2024.
Od tamtego feralnego momentu napastnik ani razu nie pojawił się na boisku, a jego problemy zdrowotne zdawały się nie mieć końca. W grudniu w mediach pojawiły się optymistyczne informacje dotyczące tego, że zawodnik wznowił treningi z zespołem.
ZOBACZ WIDEO: Brzęczek musiał się wkupić do kadry? „Wtedy się zdenerwowałem”
Kolejne przełomowe wiadomości przekazał Luciano Spalletti na konferencji prasowej przed meczem Juventusu FC z AS Romą.
– Milik zostanie powołany na mecz z Romą. Jest teraz szczęśliwy jak dziecko, które znów może grać w ulubioną grę. Ma entuzjazm, zna swoją rolę i ma odpowiednie cechy charakteru – powiedział szkoleniowiec.
Oznacza to, że w sobotę 20 grudnia Milik może mieć okazję, by wystąpić w oficjalnym spotkaniu po bardzo długiej przerwie. Początek meczu z Romą w ramach 16. kolejki Serie A o godz. 20:45. Kontrakt Polaka z Juventusem obowiązuje do 30 czerwca 2027 roku.