Jak informuje stacja, do incydentu doszło w czwartek, ok. godz. 3 nad ranem. Czerwoną farbą zostały oblane drzwi konsulatu, fasada budynku i godło. Na tablicy informacyjnej pojawił się napis „Killers” (zabójcy), w innym miejscu hasło „J***ć mur”. Ponadto przed wejściem do budynku rozrzucono psie odchody.
Kiedy doszło do ataku na konsulat?
Co zostało oblane czerwoną farbą?
Jakie hasła pojawiły się na budynku konsulatu?
Czy incydent może być związany z sytuacją na granicy z Białorusią?
Pracownicy konsulatu w rozmowie z dziennikarką RMF FM mówili, że drugie hasło może nawiązywać do zapory na granicy z Białorusią. Nie wykluczali, że incydent to „ruska prowokacja”, a jego celem z pewnością jest „sianie zamętu”.
Przypomnijmy, że do ataku na budynek doszło w czasie, gdy w stolicy Belgii trwał szczyt unijnych przywódców i zapadały decyzje dotyczące finansowego wsparcia dla walczącej z Rosją Ukrainy.
Atak na polski konsulat. Kamery nagrały zamaskowaną grupę
Rzecznik MSZ Maciej Wewiór przekazał RMF FM, że hasła o „charakterze politycznym, wymierzone w bezpieczeństwo Polski oraz Unii Europejskiej” pojawiły się na elewacji budynku Wydziału Konsularnego Ambasady RP w Brukseli.
„Sprawa została niezwłocznie zgłoszona do właściwych służb celem wyjaśnienia” — dodał rzecznik MSZ.
Jak podaje stacja, belgijska policja bada nagrania z monitoringu. Widać na nich grupę kilku zamaskowanych osób. Akt wandalizmu jedna z nich nagrywała telefonem.