Ostatni raport wywiadu pochodzi z końca września, sprecyzował jeden z rozmówców agencji. Oceny te są sprzeczne z publicznymi oświadczeniami prezydenta USA Donalda Trumpa i jego negocjatorów o zainteresowaniu Putina zakończeniem wojny, a także ze słowami samego Putina, że Rosja nie stanowi zagrożenia dla Europy.
Według źródeł wnioski amerykańskiego wywiadu w dużej mierze pokrywają się z opinią europejskich służb specjalnych.
— mówi członek Komisji Wywiadu Izby Reprezentantów USA Mike Quigley.
19 grudnia br. podczas konferencji Putin oświadczył, że jest gotowy „zakończyć konflikt pokojowymi środkami” na warunkach, które ogłosił w czerwcu 2024 r. w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Wtedy zażądał wycofania Sił Zbrojnych Ukrainy z obwodów ługańskiego, donieckiego, zaporoskiego i chersońskiego, które ogłosił rosyjskimi, a także oficjalnego powiadomienia Ukrainy o rezygnacji z przystąpienia do NATO.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Negocjatorzy Trumpa — jego zięć Jared Kushner i miliarder-deweloper Steve Witkoff — od kilku tygodni omawiają 20-punktowy plan pokojowy z przedstawicielami Ukrainy, Rosji i krajów europejskich. Chociaż Amerykanie mówią o postępach, kością niezgody pozostaje kwestia terytorialna. Według dwóch źródeł Trump nadal wywiera presję na Kijów, żądając przekazania Rosji pozostałych 20 proc. terytorium obwodu donieckiego, które nie zostało zajęte. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski odrzuca ten warunek.
Putin ogłosił postępy rosyjskiej armii na wszystkich odcinkach frontu, a także mówił, że korci go, aby kontynuować wojnę, ponieważ jego zdaniem Kijów nie wykazuje gotowości do pokoju.
Według danych wywiadu NATO, na początku grudnia 2025 r. straty Rosji na Ukrainie wyniosły 1,15 mln osób, w tym zabitych i rannych. Liczba ofiar śmiertelnych, według szacunków „The Economist”, może sięgać 680 tys. osób, czyli ok. 1 proc. przedwojennej męskiej populacji kraju. Łącznie Rosja kontroluje około 20 proc. terytorium Ukrainy, przy czym większość terytoriów została zajęta w pierwszych miesiącach inwazji.
Redakcja Onetu prezentuje rozmaite punkty widzenia, dotyczące możliwego rozwoju sytuacji w Ukrainie i agresywnych działań Rosji wobec krajów NATO. Powyższy materiał jest jednym z nich.
Zwracamy uwagę, że nie można przesądzać, iż dojdzie do militarnego ataku Rosji na Polskę lub inne państwo NATO. Wojna w Ukrainie stanowi wyzwanie dla rosyjskiej armii i gospodarki. Jest mało realne, żeby walcząc z Ukraińcami, Władimir Putin zdecydował się jednocześnie na konfrontację z NATO, która byłaby nieporównywalnie bardziej kosztowna dla Moskwy — militarnie, finansowo i politycznie. Pamiętać także należy, że ani Rosja, ani Związek Radziecki nigdy bezpośrednio nie zaatakowały kraju NATO.
Poniżej kilka analitycznych tekstów naszego eksperta Witolda Jurasza, poświęconych bezpieczeństwu Polski: