Tyson Fury, dwukrotny mistrz świata w wadze ciężkiej, zdecydował się opuścić Wielką Brytanię. Wybór padł na Wyspę Man, znaną z niższych stawek podatkowych. Decyzja boksera była reakcją na podwyżki podatków ogłoszone przez Rachela Reevesa.

Na Wyspie Man stawka podatku dochodowego wynosi tylko 21 proc., w porównaniu do 40 proc. w Wielkiej Brytanii dla wyższej klasy podatkowej, a nawet 45 proc. dla osób zarabiających powyżej powyżej 125 tys. funtów rocznie. Dodatkowo, na Wyspie Man nie ma podatku od zysków kapitałowych ani spadkowego, co jest dużym atutem dla Fury’ego.

ZOBACZ WIDEO: Szokująca walka Polaka. Trener o mało nie dostał zawału

Bokser przeniósł rezydencję swoją i żony, Paris, na Wyspę Man. Obecnie mieszkają w posiadłości o wartości 8 mln funtów (ponad 38 mln złotych). Jak wynika z dokumentów w Companies House, Fury zmienił także adres swojej firmy na Wyspę Man.

Na zmianę wpłynęły również nowe regulacje podatkowe, w tym dodatkowe opodatkowanie posiadłości wartych ponad 2 mln funtów. Fury, którego majątek szacuje się na ponad 160 mln funtów (niespełna 770 mln złotych), odwiedził lokalne szkoły, planując przyszłość swoich dzieci na nowym miejscu.

Tyson i jego rodzina stali się już rozpoznawalnymi postaciami na wyspie. Niedawno bokser spotkał się z fanami na promie Manxman, co nie umknęło uwadze lokalnych mediów. Jego obecność na Wyspie Man szybko zyskała popularność wśród mieszkańców.