8 listopada – to właśnie wtedy szczypiorniści Rebud KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski wkroczyli na zwycięską ścieżkę w Orlen Superligi mężczyzn, z której nie schodzili przez sześć kolejnych meczów z rzędu. W zupełnie innym położeniu byli szczypiorniści Piotrkowianina Piotrków Trybunalski – licząc wszystkie rozgrywki wygrali zaledwie dwa z dziesięciu ostatnich meczów.
Nic więc dziwnego, że za zdecydowanego faworyta uznawani byli biało-czerwoni. Nieoczekiwanie jednak to miejscowi lepiej rozpoczęli spotkanie. Najpierw przez ponad sześć minut stracili tylko jedną bramkę, a dobry mecz rozgrywał Damian Chmurski.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Co to był za rzut! Skradł show przed meczem
Trener Kim Rasmussen szybko poprosił o przerwę, która nie do końca przyniosła efekt. Gospodarze wyszli następnie na prowadzenie 8:5 i w tym momencie zaczęli tracić inicjatywę. Swoje dołożył także Kacper Ligarzewski. Ostrowianie rzucili aż sześć bramek z rzędu i to oni znaleźli się w niezłej sytuacji.
W drugiej połowie biało-czerwoni od razu mocno ruszyli do przodu. Systematycznie powiększali swój dorobek, na co miejscowi nie byli w stanie odpowiedzieć. W ekipie Piotrkowianina zawiodło to, z czym były największe obawy.
– Ta skuteczność nie dopisuje nam od początku sezonu, mamy problemy z wstrzeleniem się w bramkę. Jak poprawimy skuteczność, to możemy powalczyć praktycznie z każdym – mówił przed tym spotkaniem Patryk Grzesik.
I rzeczywiście, gospodarze rzucali ze skutecznością poniżej 50 proc. Przełożyło się to na zaledwie 21 bramek, podczas gdy rywale rzucili ich aż 29. MVP pojedynku wybrany został Kacper Ligarzewski, który już niemal tradycyjnie popisywał się kapitalnymi interwencjami.
Z pięcioma trafieniami na koncie mecz zakończył Patryk Marciniak, natomiast liderem miejscowych pod tym względem okazał się Roman Pożarek – rzucił łącznie cztery bramki.
Ostrowianie wykonali kolejny ważny krok w walce o zajęcie trzeciego miejsca po rundzie zasadniczej. Piotrkowianin do końca tej serii gier nie może być pewny dziesiątej pozycji, na której aktualnie jest. Co więcej, zespół z Mazowsza ma tylko trzy „oczka” przewagi nad zamykającym tabelę Zagłębiem.
17. kolejka Orlen Superligi mężczyzn:
Piotrkowianin Piotrków Trybunalski – Rebud KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski 21:29 (10:12)
Piotrkowianin Piotrków Trybunalski: Chmurski, Lewandowski 1 – Pożarek 4, Gogola 3, Szopa 3 (2/3), Filipowicz 2, Rutkowski 2, Surosz 2, Trójniak 2, Dróżdż 1, Grzesik 1, Mastalerz, Pawlikowski, Stolarski, Wawrzyński
Karne: 2/3
Kary: 6 min. (Filipowicz, Surosz, Trójniak – 2 min.)
Rebud KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski: Ligarzewski, Zimny, Krekora – Marciniak 5 (0/1), Adamski 4, Burzak 4, Kamyszek 4, Klopsteg 3 (2/2), Smolikow 2, Gavashelishvili 2, Urbaniak 2, Frankowski 1, Gajek 1, Chojnacki, Krok, Szpera
Karne: 2/3
Kary: 4 min. (Burzak, Gavashelishvili – 2 min.)
Sędziowie: Sebastian Pelc, Jakub Pretzlaf
Frekwencja: 400 widzów