W swoim ostatnim tegorocznym meczu Jagiellonia Białystok zremisowała 0:0 na wyjeździe z AZ Alkmaar w 6. kolejce fazy ligowej Ligi Konferencji. Jednym z wyróżniających się zawodników był Oskar Pietuszewski. 17-letni skrzydłowy rozegrał pełne 90 minut i w pierwszej połowie był blisko gola po akcji indywidualnej.
Na trybunach AFAS Stadion pojawili się skauci kilku czołowych klubów. Według informacji WP SportoweFakty, grę Pietuszewskiego oglądali wysłannicy Ajaksu Amsterdam i Borussii Dortmund (więcej TUTAJ). W niedzielę dyrektor sportowy Jagiellonii skomentował sytuację młodzieżowego reprezentanta Polski.
ZOBACZ WIDEO: Nie będzie wielkiego transferu? Słowa Brzęczka dają do myślenia
– Nie będę wymieniał konkretnych zespołów, ale jest oczywiście kilka klubów z mocną marką w Europie, które pytają, obserwują i jeżdżą za Oskarem. To nie jest przypadek, że wzbudza takie zainteresowanie – podkreślił Łukasz Masłowski przed kamerą TVP Sport.
Jagiellonia rozważa sprzedaż zimą, a oczekiwania mają zaczynać się od 6-8 mln euro. W ostatnich tygodniach młodzieżowy reprezentant Polski był łączony też z Arsenalem, FC Barceloną, Bayernem Monachium, Chelsea, Manchesterem City oraz FC Porto.
– Z punktu widzenia romantycznej historii wolałbym, żeby to jeszcze rozłożyło się w czasie. Tak naprawdę rynek i kwota wszystko zweryfikuje. Mówiąc z perspektywy klubu – bardzo byśmy chcieli, żeby został z nami do lata. Jeżeli pojawi się jednak oferta nie do odrzucenia, to my nad tą ofertą się pochylimy. Te kluby, które o niego pytają, na pewno działają mu na wyobraźnię. Czasami piłkarz nie chce czekać. Jeżeli będzie dobry kierunek, odpowiednia kwota i wszystkie strony będą chciały, to może się to wydarzyć zimą – przyznał Masłowski.