Test wydajności ray tracingu w Dying Light: The Beast - Analiza wydajności NVIDIA DLSS i Multi Frame GenerationDying Light: The Beast w momencie premiery miał oferować kompleksowe śledzenie promieni, jednak na ostatniej prostej najnowsza produkcja Techlandu została pozbawiona zaawansowanych ustawień graficznych, które wprowadziła dopiero niedawno wydana aktualizacja. Włączenie ray tracingu oczywiście znacznie podnosi wymagania sprzętowe, zmniejszając wydajność przynajmniej o połowę względem rasteryzacji, dlatego zainteresuje głównie użytkowników naprawdę mocnych układów graficznych. Jakich konkretnie? Cóż… Dobrze byłoby posiadać GeForce RTX 5070 Ti, chociaż nawet wówczas na znaczeniu zyskują upscalery i generatory klatek, jakich w niniejszym porównaniu rzecz jasna nie zabraknie.

Autor: Sebastian Oktaba

Dying Light: The Beast nie został sklasyfikowany jako tradycyjny sequel, oficjalnie należąc do kategorii spin-offów, aczkolwiek mówimy o naprawdę potężnej produkcji. Rozmiarowo jest mniejsza od poprzednika lecz bardziej intensywna oraz nastawiona na widowiskową akcję. Najnowsza odsłona kontynuuje wątek protagonisty, którym kierowaliśmy w pierwszej części Dying Light, przedstawiając jego perypetie kilkanaście lat później. Kyle Crane dłuższą chwilę przebywał w przymusowej gościnie u niejakiego Barona – lokalnego watażki, szalonego naukowca i generalnie szumowiny. Szczęśliwym zbiegiem okoliczność w ostatniej chwili ucieka z niewoli, zanim przestanie być użyteczny… Bohatera poddawano nieludzkim eksperymentom, które odcisnęły niezmywalne piętno na kondycji fizycznej i psychicznej, dlatego Crane zamiast spokojnie odpoczywać postanawia dokonać krwawej zemsty. Reszty łatwo się domyślić – zwiedzamy świat, szukamy sprzymierzeńców, rozwijamy postać i dokonujemy brutalnych zabójstw na potworach wszelkiej maści. Wracają także pojazdy i szerzej dostępna broń palna.

Dying Light: The Beast nareszcie doczekało się aktualizacji wprowadzającej śledzenie promieni, którego brakowało w premierowej wersji. Jednak cena wyższych ustawień graficznych okazuje się naprawdę wysoka…

Test wydajności ray tracingu w Dying Light: The Beast - Analiza wydajności NVIDIA DLSS i Multi Frame Generation [nc1]

Wymagania sprzętowe opublikowane przed premierą Dying Light: The Beast uwzględniały śledzenie promieni, niemniej takowe ustawienia faktycznie otrzymaliśmy dopiero trzy miesiące później. Aktualizacja 1.4 przyniosła wyczekiwane opcje, natomiast jakość implementacji możecie ocenić samodzielnie korzystając z galerii screenów. Deweloper do odpalenia produkcji w ustawieniach 3840×2160 / High / RT wskazał kartę graficzną klasy GeForce RTX 5070, co byłoby całkiem rozsądnym pułapem, jednak w tabelce widnieje także adnotacja o konieczności aktywacji generatora klatek. Jestem niemalże przekonany, że oprócz (Multi) Frame Generation powinien zostać zasugerowany także upscaling na poziomie przynamniej DLSS Quality, którego z nieznanych powodów zabrakło. Gdybyśmy chcieli identyczne ustawienia zastosować bez wspomagaczy, osiągnięcie 60 klatek na sekundę byłoby problemem nawet w 1920×1080. Dlatego na potrzeby testów śledzenia promieni wybrałem Zotac GeForce RTX 5070 Ti Solid

  Minimalne Zalecane Wysokie Entuzjasta Rozdzielczość 1920×1080 2560×1440 3840×2160 3840×2160 Ustawienia Low Medium High Ultra (RT) Płynność 30 FPS 60 FPS 60 FPS 60 FPS Frame Generation – – – Tak Procesor AMD Ryzen 5 5800X Ryzen 7 7700 Ryzen 7 7800X3D Ryzen 9 7950X3D Procesor Intel Core i5-13400F Core i5-13400F Core i7-13700K Core i9-14900K Karta AMD Radeon RX 5500 XT Radeon RX 6750 XT Radeon RX 7900 GRE Radeon RX 9070 Karta NVIDIA GeForce GTX 1060 GeForce RTX 3070 Ti GeForce RTX 4070 Ti GeForce RTX 5070 Karta Intel ARC A750 ARC B580 – ARC B580 Pamięć VRAM 6 GB 6 GB 12 GB 12 GB Pamięć RAM 16 GB 16 GB 32 GB 32 GB Nośnik SSD 70 GB 70 GB 70 GB 70 GB System Windows 10/11 Windows 10/11 Windows 10/11 Windows 10/11

Test Dying Light: The Beast PC oraz PlayStation 5 Pro. Jakość technik NVIDIA DLSS 4, AMD FSR 4 oraz Intel XeSS 2 plus Frame Generation

Dying Light: The Beast zawiera trzy ustawienia graficzne z poziomem Ray Tracing – cienie, oświetlenie globalne i odbicia, podczas gdy Dying Light 2 oferował cienie słoneczne, okluzję otoczenia, oświetlenie globalne, latarkę i odbicia. Dokonano zatem pewnych redukcji w zakresie dostępnych opcji śledzenia promieni. Dying Light: The Beast posiada natomiast natywną implementację NVIDIA DLSS 4 plus Multi Frame Generation, które przetestowałem na przykładzie Zotac GeForce RTX 5070 Ti, sprawdzając wszystkie popularne ustawienia łącznie z input lagiem. Oprócz tego, Dying Light: The Beast otrzymało także upscalery AMD FSR 4 oraz Intel XeSS, niemniej przy aktywnym ray tracingu raczej niewielu posiadaczy Radeonów i ARCów uzyska satysfakcjonującą wydajność. Jakość grafiki z poszczególnymi technikami reprodukcji obrazu analizowaliśmy już wcześniej, dlatego osoby zainteresowane tym zagadnieniem zapraszam do ciągle aktualnego porównania NVIDIA DLSS 4, AMD FSR4 i Intel XeSS 2.