Kibice sportu znają go z wielkich meczów i kultowych kwestii, ale tym razem pokazał coś zupełnie innego. Dariusz Szpakowski w mediach społecznościowych opublikował zdjęcia z dzieciństwa, dodając do wpisu nieco kontekstu oraz autoironii.

„Tak, proszę państwa. Ja również byłem kiedyś młody, choć wielu z moich obserwatorów może tego nie pamiętać, a pozostała część nie posiada Instagrama” – napisał. 

„Wspomnień czar i kilka czarno-białych klisz z zamierzchłej przeszłości, które możecie znaleźć także w mojej oraz Przemysława Rudzkiego książce Wita Państwa Dariusz Szpakowski. Aurobiografia” – dodał komentator.

Szpakowski przez lata komentował kluczowe imprezy sportowe, w tym finały mistrzostw świata i Europy, a także mecze reprezentacji Polski. W 2022 roku Ronaldo uhonorował go statuetką za skomentowanie 12 kolejnych finałów mistrzostw świata. W CV ma także pracę przy 18 igrzyskach olimpijskich.

Jeśli chodzi o rozpoznawalność, komentator nie kryje, że młodzi ludzie dziś kojarzą go przede wszystkim ze świata wirtualnego.

– Wiele młodych osób pyta mnie właśnie o to, dlaczego zrezygnowałem z komentowania FIFY – że to już nie te same emocje, że nawet grają w starą grę, specjalnie dla mojego komentarza! Oczywiście nie chcę ujmować obecnym komentującym. Piętnaście lat dla młodych ludzi to długo, przyzwyczaili się. Wolałbym jednak, żeby młodzi częściej kopali na boisku, ale rozumiem, że czasy się zmieniły – mówił kilka tygodni temu w rozmowie z WP SportoweFakty.

ZOBACZ WIDEO: Boruc wkręcił Fabiańskiego w szatni Legii. „Weź wstań…”