Reprezentacja Norwegii ogłosiła skład na zbliżający się Turniej Czterech Skoczni. Skandynawowie podchodzą do prestiżowego cyklu z dużą dozą pokory, ale też z jasno określonym celem. Dodatkowo poinformowano o wzmocnieniu sztabu szkoleniowego, do którego dołączy nowa postać.
– Jesteśmy pełni pokory wobec czekającego nas zadania. Turniej Czterech Skoczni stawia ogromne wymagania, a dla nas najważniejsze są rezultaty na stabilnym poziomie i podejmowanie właściwych kroków w trakcie całych zmagań – podkreśla dyrektor sportowy norweskiej kadry, Jan-Erik Aalbu.
Jak zaznacza, kluczowe będzie skupienie się na regularnej pracy, a nie wyłącznie na końcowym rezultacie.
– Ambicją jest bycie konkurencyjnym w każdym konkursie i rozwijanie się poprzez TCS. Koncentrujemy się na procesie, jakości wykonania i dobrych występach każdego dnia. Z czasem zauważymy, kto będzie radził sobie dobrze w tym turnieju i to właśnie na tej stabilności chcemy budować – dodaje Aalbu.
Norwegowie w niemiecko-austriackiej imprezie wystartują w sześcioosobowym składzie. Do piątki dotychczas rywalizującej w Pucharze Świata dołączy Robin Pedersen, który przepustkę na TCS zapewnił sobie poprzez dobre występy w Pucharze Kontynentalnym.
Skład Norwegów na 74. Turniej Czterech Skoczni:
– Kristoffer Eriksen Sundal (14. miejsce w klasyfikacji generalnej PŚ 2025/2026);
– Johann Andre Forfang (18. miejsce w klasyfikacji generalnej PŚ 2025/2026);
– Marius Lindvik (19. miejsce w klasyfikacji generalnej PŚ 2025/2026);
– Halvor Egner Granerud (21. miejsce w klasyfikacji generalnej PŚ 2025/2026);
– Isak Andreas Langmo
– Robin Pedersen
Norweski zespół przed Turniejem Czterech Skoczni wzmocni także Andreas Vilberg – były reprezentant Norwegii, który w przeszłości pracował już w kadrze jako asystent głównego trenera. Tym razem będzie odpowiedzialny przede wszystkim za sprzęt, ale również wesprze drużynę szkoleniowo w kraju w trakcie przerw między zawodami.
– Będzie pracował głównie z domu. Zajmie się sprzętem we współpracy z Sigurdem Soebergiem i sztabem trenerskim. Będzie on również pełnić funkcję trenera, kiedy drużyna będzie w domu między zawodami – wyjaśnił Aalbu w rozmowie z Dagbladet podkreślając, że powrót Vilberga to wartość dodana dla całego zespołu.
– Andreas ma bogate doświadczenie, zna wszystkich w zespole i jest lubiany. Jego doświadczenie i wiedza będą uzupełnieniem dla pozostałych członków teamu. Potrzebujemy większych zasobów, aby móc zapewnić zawodnikom jeszcze lepsze warunki – mówi.
Nowy członek sztabu nie ukrywa zadowolenia z powrotu.
– To wspaniałe uczucie wrócić do norweskich skoków. To środowisko, którego jestem częścią od wielu lat i za którym tęskniłem. Radość z możliwości powrotu była ważnym powodem, dla którego się zgodziłem – przyznaje Vilberg.
