We wtorkowym „Graffiti” Aleksandra Gajewska została zapytana przez Marcina Fijołka o wprowadzaną w tym roku Wigilię wolną od pracy. Zdaniem wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej projekt rządzących jest ważny dla milionów Polaków i ma znacznie więcej zalet niż wad.
– Ponad 70 proc. Polek i Polaków popiera rozwiązanie o wolnej Wigilii. Reakcja rządu jest tak naprawdę wyczekiwanym postulatem zgłaszanym przez społeczeństwo. I to jest niezwykle ważne – argumentowała polityk KO.
Pierwsza wolna Wigilia. Wiceminister: Wymiar zwrócenia czasu
Gajewska stwierdziła jednak na antenie Polsat News, że rozumie głosy sprzeciwu pracowników i przedsiębiorców, którzy w ramach rekompensaty za wolną Wigilię w okresie przedświątecznym są zmuszeni pracować więcej.
– Oczywiście mamy tu ten trudny styk tego, że prowadzący przedsiębiorstwa, te sklepy, chcą mieć maksymalnie wysokie dochody, zwłaszcza w tym okresie przedświątecznym, a pracownicy chcieliby mieć możliwość funkcjonowania w normalnym trybie z rodziną i ze swoimi bliskimi.
My ten czas tymi decyzjami właśnie dajemy – dodała.
ZOBACZ: Czesław Bielecki krytycznie o poglądach Grzegorza Brauna. „Polityczny syfilis”
Wiceminister przyznała, że wolna Wigilia nie będzie dotyczyć wszystkich grup zawodowych, m.in. dziennikarzy, dodając, że jest to pewna przeszkoda, która może budzić frustrację. – To jest ta taka nierówność, która jest podkreślana, ale ona istniała, istnieje i w jakimś sensie będzie – mówiła.
Gajewska: Wolna Wigilia rekompensatą za wysiłek
Gajewska podkreśliła jednak, że pozostałe aspekty polityki prorodzinnej koalicji rządzącej przynoszą Polakom realne korzyści w postaci programów, takich jak budowa żłobków czy środków na procedurę in vitro. Jak mówiła, wolna Wigilia ma być formą rekompensaty za wysiłek, który wcześniej przeznaczą oni na pracę.
ZOBACZ: Aleksandra Gajewska w programie „Graffiti”

– Natomiast jeśli chodzi o pracowników, przyglądamy się tym wszystkim nadużyciom, które mogą mieć miejsce i tam oczywiście będziemy reagować. Natomiast co roku jest tak, że jakiej formy byśmy nie zastosowali, to będzie grupa osób, która jest z tego bardzo zadowolona i tacy, którzy będą mówili, że można było to zrobić lepiej – dodała.
Posiedzenie ws. Ziobry odroczone. „Jest to rozczarowujące”
Wiceminister odniosła się w „Graffiti” do poniedziałkowej decyzji Sądu Rejonowego w Warszawie, który odroczył do 15 stycznia posiedzenie ws. ewentualnego aresztowania byłego ministra sprawiedliwości, posła PiS Zbigniewa Ziobry. Gajewska wyraziła niezadowolenie zarówno postawą Ziobry, który przebywa obecnie za granicą, jak i powolnym procesem rozliczenia byłego szefa resortu.
– Myślę, że każdy kto chce sprawiedliwości, czekał na tę decyzję, która miała zapaść wczoraj. I oczywiście jest rozczarowujące to, że z powodów proceduralnych nie udało się tak ważnej decyzji podjąć – komentowała.
ZOBACZ: Polskie myśliwce poderwane po ataku Rosji na Ukrainę. Jest komunikat
Zdaniem Gajewskiej, decyzja o tymczasowym aresztowaniu posła PiS oskarżonego m.in. o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą jest ważna nie tylko „dla ludzi, którzy oczekują sprawnego rozliczania”, ale i polityków.
– Model władzy, który stosował Ziobro, kiedy miał tę władzę, był agresywny, bezwzględny, bezczelny. Dzisiaj kiedy przychodzi ponieść za to odpowiedzialność, jest chwiejny i ucieka z kraju. Jeżeli takiego modelu władzy się nie rozliczy, to dla obecnych i przyszłych polityków jest to sygnał, że w ten sposób można postępować – podsumowała.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
