Kibice Jagiellonii Białystok bardzo dobrze pamiętają Darko Curlinova. Reprezentant Macedonii Północnej występował w tym zespole w sezonie 2024/25 na zasadzie wypożyczenia z angielskiego Burnley FC.

Curlinov wystąpił w 43 meczach – strzelił siedem goli i zanotował cztery asysty.

Problem w tym, że był – no właśnie – tylko wypożyczony do Jagiellonii. Klub z Białegostoku nie należy do tych szastających pieniędzmi na prawo i lewo, w związku z czym nie udało się sprowadzić go na stałe.

Sytuację wykorzystał turecki Kocaelispor (Curlinov podpisał kontrakt do 30 czerwca 2027 roku).

Jednak początek w nowym zespole nie był – delikatnie rzecz ujmując – usłany różami. Dość powiedzieć, że w pierwszych jedenastu meczach nie zdobył żadnej bramki, ani też nie zapisał przy swoim nazwisku choćby jednej asysty.

Przełamanie nadeszło tuż przed świętami. 23 grudnia jego Kocaelispor wygrał z Erzurumsporem 3:1 w Pucharze Turcji. Curlinov strzelił dwa gole, a przy trzecim asystował (tu warto podkreślić kapitalne trafienie Josepha Nonge’a z ostrego kąta.

Zobacz skrót meczu:

ZOBACZ WIDEO: Fabiański szczerze o swoim zdrowiu. „Mam pewne problemy”