Julia Wieniawa zdobyła sławę w kultowym serialu „Rodzinka.pl”, a potem wystąpiła w kilku innych popularnych produkcjach. W 2022 roku ukazał się jej debiutancki album. O celebrytce było głośno również ze względu na romantyczne relacje z innymi przedstawicielami show-biznesu – Antonim Królikowskim, „Baronem” z zespołu Afromental i Nikodemem Rozbickim.
Zanim związek z tym ostatnim ostatecznie dobiegł końca, para kilkukrotnie rozstawała się i do siebie wracała. W trakcie jednej z takich „przerw” w jej kontekście nagle zaczęto mówić o Tymoteuszu Puchaczu, który wówczas był piłkarzem Lecha Poznań.
ZOBACZ WIDEO: Boruc wkręcił Fabiańskiego w szatni Legii. „Weź wstań…”
Przyczynił się do tego sam zawodnik. W pewnym momencie zaczął lajkować niemal każdy wpis Wieniawy w mediach społecznościowych. Wypowiadał się o niej też w samych superlatywach, czego przykładem był jego występ w Kanale Sportowym.
– Jestem wielkim fanem, śledzę ją w mediach, muzycznie, aktorsko. Także z tego miejsca pozdrawiam Julię Wieniawę. Też chciałbym wiedzieć, co u niej słychać, może się kiedyś dowiem, żywię taką szczerą nadzieję – wypalił.
Doszło nawet do tego, że internauci zaczęli oznaczać go pod zdjęciami celebrytki i sugerowali jej, by odwiedziła go w Poznaniu. Wieniawa w końcu straciła cierpliwość. „Dajcie już z tym spokój… Ile można?!” – napisała na Instagramie. W czerwcu 2022 roku sam Puchacz tłumaczył, że jego aktywność wynika jedynie z podziwu dla jej muzyki.
Potem doszło jednak do nieoczekiwanego zwrotu akcji. W grudniu 2022 roku media obiegła informacja, że Puchacz i Wieniawa byli widziani razem. Paparazzi przyłapali ich na imprezie, podczas której nie szczędzili sobie czułości. Aktorka zaprzeczyła jednak, aby się spotykali. Z biegiem czasu temat ucichł.
Dodajmy, że Puchacz obecnie gra w azerskim Sabah FK. 27-letni lewy obrońca ma na koncie 15 występów w pierwszej reprezentacji Polski.