Szef sztabu libijskiej armii Mohammed Ali Ahmed Al-Haddad

Port lotniczy Ankara Esenboga

Odrzutowiec, którym podróżował szef sztabu libijskiej armii Mohammed Ali Ahmed Al-Haddad i cztery inne osoby, utracił łączność radiową – przekazały tureckie władze. Samolot leciał z Ankary do Trypolisu. Reuters podaje, że lotnisko w stolicy Turcji przekierowuje inne loty.

Jak poinformował we wtorek turecki minister spraw wewnętrznych Ali Yerlikaya, utracono kontakt radiowy z prywatnym odrzutowcem, którym leciał szef sztabu libijskiej armii Mohammed Ali Ahmed Al-Haddad i cztery inne osoby. Samolot leciał z Ankary do Trypolisu, stolicy Libii.

Prywatny odrzutowiec Dassault Falcon 50 o numerze 9H-DFJ wystartował o godzinie 20.10 czasu lokalnego (18.10 czasu polskiego). Sygnał utracono około 40 minut po starcie. Chwilę wcześniej, nad dystryktem Hajman w prowincji Ankara, załoga miała zgłosić potrzebę awaryjnego lądowania.

Jak podaje Reuters, dane z monitoringu lotów pokazują, że inne rejsy zostały przekierowywane z lotniska Esenboga w Ankarze. Obcnie loty powróciły do normy.

Los samolotu pozostaje nieznany, jednak turecki portal NTV opublikował nagranie z kamery monitoringu, na którym widać rozbłysk światła w pobliżu miejsca, gdzie utracono łączność.

Tureckie Ministerstwo Obrony ogłosiło wizytę libijskiego szefa sztabu w Ankarze na początku tego tygodnia, informując, że spotkał się on ze swoim tureckim odpowiednikiem i innymi dowódcami wojskowymi.

Wkrótce więcej informacji.