Siatkarki z Opola przed rokiem ligowe zakończyły zmagania na 9. pozycji. Przed obecnymi rozgrywkami sympatycy UNI nie mieli wielkich oczekiwań, tymczasem drużyna zaskoczyła, po dwóch ligowych porażkach eksplodując formą. Zawodniczki Bartłomieja Dąbrowskiego we wtorek wygrały 10. mecz z rzędu. Po 9 triumfach w lidze, tym razem pokonały #Volley w 1/8 finału Pucharu Polski.

Pierwszy set rozpoczął się sensacyjnie, bowiem to przyjezdne przejęły kontrolę. Wrocławianki otworzyły seta czteropunktowym prowadzeniem i później tylko kontrolowały wynik. Opolanki nie były w stanie zbliżyć się o rywalek. Zespół z Dolnego Śląska nie pozwalał na zmniejszenie dystansu poniżej dwóch, trzech punktów. W ataku doskonale prezentowała się Barbara Dapić, nieźle radziła sobie również Aimee Lemiree. Skuteczność liderek wystarczyła do sprawienia niespodzianki.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Co to był za rzut! Skradł show przed meczem

W drugim secie przez długi czas przyjezdne również posiadały kontrolę. Już nie tylko Lemire, ale również Emilia Kaczmarzyk włączyła się do grania w ataku. Niestety, w ekipie gości brakowało przyjęcia. Przez długi czas ten fakt pozostawał bez wpływu na wynik, ale w drugiej połowie partii zadecydował. Brak precyzji pogrążył #Volley w końcówce i grze na przewagi. UNI przechyliło szalę zwycięstwa na swoją korzyść, choć długo nic na to nie wskazywało. Bohaterkami miejscowych były Elan McCall i Hanna Helvig.

Miało być łatwe zwycięstwo miejscowych, a tymczasem opolanki przez długi czas były w tarapatach. Co prawda po wygranej w drugim secie poszły za ciosem i nieźle otworzyły trzecią partię, ale z czasem to przyjezdne doszły do głosu. Martyna Łazowska czarowała na rozegraniu, a skrzydłowe gości przy wsparciu Natalii Dróżdż rozbijały defensywę rywalek. W połowie partii #Volley odrobił straty i objął prowadzenie, jednak druga część seta należała do faworytek. Hellvig i Zaroślińska, przy wsparciu Połeć, zaważyły na końcowym wyniku.

W trzecim secie opolanki przypieczętowały wygraną na wagę awansu do 1/4 finału Pucharu Polski. Początkowe problemy tym razem nie wpłynęły na wynik gospodyń. Ponownie prym wiodły Hellvig i Zaroślińska, to na nich bazowała w ofensywie Mulka, która w pierwszym secie przejęła obowiązki na rozegraniu od Speaks, która doznała nieprzyjemnie wyglądającej kontuzji. Wrocławianki jedynie do stanu 8:8 były w stanie się przeciwstawić faworytkom, później powoli kontrola przechoziła na stronę miejscowych, które zwyciężyły 25:20 i w całym meczu 3:1.

UNI Opole – #VolleyWrocław 3:1 (20:25, 27:25, 25:20, 25:20)

UNI: McCall, Speaks, Hellvig, Zaroślińska, Połeć, Kecher, Lyuch (libero) oraz Mulka, Kępa.

Volley: Łazowska, Lemire, Kaczmarzyk, Frenkevych, Dróżdż, Dapić, Lutsenko (libero) oraz Garncarz.