Adam Małysz, znany wszystkim fanom skoków narciarskich, od dekad świętuje Boże Narodzenie w wyjątkowy sposób. Jako luteranin poślubił w 1997 roku Izabelę, którą wychowano w duchu katolickim. Ich życie rodzinne łączy tradycje obu wyznań. Jak zdradził Małysz, ekumeniczny ślub odbył się w kościele luterańskim, a ich córka Karolina Małysz została ochrzczona według obrzędów katolickich.
Małysz podkreśla, że mimo różnic wyznaniowych, ich rodzina żyje w zgodzie i harmonii. W ich domu świąteczne tradycje są połączeniem obu kultur. Małyszowie co roku ubierają choinkę i przygotowują tradycyjne 12 potraw wigilijnych, a także przykładają wagę do wspólnego świętowania.
Elementem ich kulinarnej tradycji jest karp, którego Małysz początkowo unikał z powodu ości. W luteranizmie dozwolone jest spożywanie także innego mięsa w Wigilię. – Kupujemy albo fileta z karpia, albo teściowa wyciąga ości. Ma do tego złotą rękę – mówił z humorem były skoczek narciarski w rozmowie z radiem RMF FM.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Gol z połowy boiska. Można oglądać i oglądać
Były skoczek narciarski podkreśla, że Boże Narodzenie to dla rodziny Małyszów coś więcej niż tylko tradycje kulinarne. Wspólne kolędowanie i radość z narodzin Chrystusa są dla niego kluczowymi elementami świąt. Podkreśla, że chce, aby ten czas zachował swoją magię i istotne znaczenie w rodzinie.
– Dla dzieci to magia – choinka, prezenty, słodycze. W dorosłym życiu znów doceniamy nastrój, emocje i znaczenie świąt – opowiadał Adam Małysz w rozmowie z PAP.
Adam Małysz ma 48 lat, a karierę profesjonalnego skoczka narciarskiego zakończył w 2011 roku. Później próbował swoich sił w rajdach samochodowych, a aktualnie pozostaje ponownie blisko dyscyplin zimowych jako prezes PZN-u.