Ojciec trójki dzieci z RPA, Dubandlela, był dumny, kiedy jego 20-letni syn w lipcu dostał się na szkolenie na elitarnego ochroniarza VIP w Rosji, co opisuje Reuters.
Pięć miesięcy później Dubandlela jest zrozpaczony. Jego syn miała paść ofiarą oszustwa rekrutacyjnego, w wyniku którego on i co najmniej 16 innych obywateli RPA zostało wcielonych do nieokreślonej grupy najemników i wysłanych do rosyjskich sił w Ukrainie. – Obwiniam siebie – powiedział Dubandlela agencji Reuters w swoim domu w Durbanie, dodając, że nie był w stanie opłacić synowi studiów.
Polsat stawia scenę w Toruniu. To wideo pokazuje jej rozmiary
„Czasami przez tydzień nie ma jedzenia, czasami brak jest wody” – czytał też list swego syna. „Chcę wrócić do domu. Proszę, tato, porozmawiaj z kimś” – dodał.
Ministerstwo spraw zagranicznych Rosji nie odpowiedziało na prośbę agencji o komentarz dotyczący tego oszustwa ani sytuacji 17 obywateli RPA. Syn Dubandleli relacjonował ojcu, że wraz z innymi rekrutami spędza cały dzień na kopaniu okopów w niskich temperaturach.
Większą część Donbasu kontrolują obecnie siły rosyjskie, a walki w tym regionie trwają od inwazji Rosji na Ukrainę w lutym 2022 roku.
W listopadzie tego roku minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha podał, że w wojnie przeciwko Ukrainie po stronie Rosji walczyło wówczas ponad 1400 osób z 36 krajów afrykańskich. Wezwał jednocześnie rządy tych państw, aby ostrzegły swoich obywateli przed zaciągnięciem się do rosyjskiej armii.
„Obcokrajowców w armii rosyjskiej spotkał smutny los” – wskazał we wpisie w serwisie X, dodając, że większość z nich szybko ginie. „Większość najemników nie przeżywa dłużej niż miesiąc – napisał.
„Rosja rekrutuje obywateli krajów afrykańskich różnymi metodami. Niektórym oferuje się pieniądze, inni są oszukiwani i nie zdają sobie sprawy, na co się piszą lub są do tego zmuszani. Podpisanie umowy jest równoznaczne z podpisaniem wyroku śmierci” -podkreślił ukraiński polityk.
Źródła: Reuters, serwis X