Uff, cóż to był za rok. Dobrych tytułów wychodziło tak dużo, że trudno było znaleźć czas na ogranie wszystkich. Wyselekcjonowaliśmy jednak samą śmietankę – listę gier, które zrobiły na nas największe wrażenie. Oto najlepsze gry 2025 roku według redakcji Eurogamer.pl.
Jak powstała lista? Każdy autor zgłosił swoje ulubione 10 gier, a im wyższa pozycja na liście, tym więcej punktów otrzymała gra. Następnie zliczyliśmy wszystkie punkty i ułożyliśmy wyniki od najwyższego do najniższego. Wpływ na pozycję w ostatecznym rankingu miało więc zarówno to, u jak wielu autorów pojawił się dany tytuł, jak i to, jak wysoko był na listach.
Kontynuujemy też pomysł z ugiebłego roku – Dzikie Karty. Każdy mógł wyróżnić jedną grę, która dostała za mało punktów, by dostać się na główną listę.
Pod każdą grą znajdziecie kilka podsumowań od członków redakcji. Miłej lektury, a komentarzach dajcie znać, jakie są Wasze ulubione gry ostatnich dwunastu miesięcy!
Najlepsze gry 2025 roku według Eurogamer.pl
My wiemy i Wy wiecie, że zwycięzcą mógł być tylko jeden z dwóch absolutnych tytanów 2025 roku – Clair Obscur: Expedition 33 albo Kingdom Come: Deliverance 2. W naszym rankingu wygrał sequel przygód Henryka ze Skalicy, ale Ekspedycja depcze mu po piętach!
1. Kingdom Come: Deliverance 2
„Wielka średniowieczna epopeja na miarę naszych czasów. Wyrazy uznania dla Warhorse Studios, nie tylko za dopieszczone dzieło w dniu premiery, ale również za rozwój tytułu w kolejnych miesiącach poprzez wyjątkowo udane dodatki fabularne” – Damian Laszczak.
„Jedną moich ulubionych książek dzieciństwa są Wesołe przygody Robin Hooda, a KCD2 pozwoliło mi znowu zanurzyć się w świat średniowiecznej przygody. To podana w nowoczesny sposób awanturnicza gawęda, pełna barwnych postaci, gdzie podniosłe lub tragiczne momenty sprawnie przeplatały się ze scenami, które rozbawiły mnie do łez” – Maciek Żbik.
„Kontynuacja idealna. Zawiera wszystko to, za co pokochałem jedynkę – wyzwanie, realizm, immersję i tą przyjemną swojskość. Jednocześnie znacząco podnosi stawkę, zabierając nas do imponującej średniowiecznej metropolii i wrzucając w wir politycznych intryg na najwyższym szczeblu” – Michał Angutek.
„Pełna humoru i chrzęstu stali przygoda w 'czystym’ świecie bez magii, za to zaskakująco przyjemnie oblepiająca błotem spod końskich kopyt. Audentes fortuna iuvat!” – Mateusz Skowron.
„Czas spędzony z Henrykiem wspominam równie ciepło, jak wakacyjne wyjazdy z przyjaciółmi. Urok tej serii jest nie do podrobienia” – Nikodem Idziak.
2. Clair Obscur: Expedition 33
„Raz się śmiejesz, raz płaczesz, a innym razem zbierasz szczękę z podłogi. Ekspedycja i jej mistrzowski soundtrack pozostaną ze mną na długo” – Nikodem Idziak.
„Debiutancki projekt zaledwie trzydziestoosobowego zespołu, który aktorów głosowych rekrutował na forach internetowych, nie tylko udowodnił, że walka turowa nadal może budzić emocje i powodować opad szczęki, ale również że cały podgatunek RPG w japońskim stylu wciąż mocno kopie i ma ogromny potencjał. Clair Obscur może bez wstydu stać na jednej półce z Final Fantasy 7 i Personą 3” – Marek Makuła.
„Żywy dowód na to, że czasami warto rzucić się na głęboką wodę i zaoferować graczom coś niecodziennego. Zagrało tu wszystko – od łączącej refleks z taktyką walki, przez eklektyczną ścieżkę dźwiękową, po jedną z najbardziej zaskakujących i poruszających opowieści w historii gier wideo” – Michał Angutek.
„Surrealistyczny rollercoaster emocjonalny, którego jedyną poważną wadą jest fakt, że już nigdy nie przeżyję go pierwszy raz” – Mateusz Skowron.
3. ARC Raiders
„Embark dokonało niemożliwego i stworzyło popularnego extraction shootera, odnosząc sukces tam, gdzie zgubili się inni. To szalenie wciągający tytuł, który w przeciwieństwie do konkurentów nie okupił swojej przystępności mało zajmującą pętlą rozgrywki – i za to szacun” – Nikodem Parchem.
„Nie przypominam sobie drugiej takiej gry sieciowej, której świat byłby tak nieprzyjazny, ale jednocześnie tak piekielnie interesujący. Embark zasłużyło sobie na hype, który wygenerowało ARC Raiders” – Przemek Wańtuchowicz.
„ARC Raiders zaskakująco dobrze łączy brutalny, pełen niebezpieczeństw świat z wyjątkowo pasującymi do tego ludzkimi interakcjami. Każda kolejna podróż na powierzchnię to trzymająca w napięciu przygoda przystępna niemal dla każdego, czego próżno szukać w innych grach z gatunku extraction shooterów” – Mateusz Skowron.
4. Battlefield 6
„Po BF 2042 nie sądziłem, że kiedykolwiek zagram jeszcze w Battlefielda w starym stylu, z czasów, kiedy byłem jeszcze w liceum. DICE, dzięki, że uratowaliście tę serię” – Przemek Wańtuchowicz.
„Krótka piłka: do tej pory to BF4 był najlepszą odsłoną serii z konfliktem współczesnym, a teraz czwórka musi dzielić to miejsce ex aequo z Battlefieldem 6. Idealnie wyważony gameplay, sprawnie balansujący między taktyczną rozgrywką i dynamiką postaci gracza” – Maciek Żbik.
5. Hades II
„Hades II wyznacza standardy w gatunku roguelike. Radzę uważać, bo krótkie sesje łatwo przeradzają się w wielogodzinne maratony” – Damian Laszczak.
„Dzięki Hadesowi wreszcie wziąłem do rąk Steam Decka, który kurzył się na biurku. Rozmach dwójki skutecznie zagłuszył tęsknotę za Zagreusem” – Nikodem Idziak.
6. Silent Hill f
„Gra, która zdetronizowała Silent Hill 4: The Room z pozycji najbardziej kontrowersyjnej i dzielącej graczy części serii. Zupełnie niesłusznie, bo przeniesienie akcji do japońskiej Ebisugaoki lat 60. gwarantuje potrzebne w horrorze poczucie obcości i zagubienia. Walka Hinako o wolność i prawo do samostanowienia wbrew próbom kontroli i manipulowania bliska jest chyba każdemu, a przez to jeszcze bardziej przerażająca” – Marek Makuła.
„’Efka’ to gra mocna, dziwna, odważna w formie i w treści, a przede wszystkim – potrzebna. O ile przedpremierowe pokazy budziły obawy, o tyle NeoBards ostatecznie przerosło oczekiwania i stworzyło grę ważną nie tylko dla serii, ale i dla branży gier w ogóle. Mimo pewnych bolączek, to Silent Hill z krwi i kości, a nie tylko z nazwy” – Nikodem Parchem.
7. Death Stranding 2: On the Beach
„Kojima znów bawi się metanarracją i staje na głowie, by wywrócić opowieść o budowaniu mostów, pytając, czy nie lepiej czasem je po prostu za sobą spalić. Jeśli macie już po dziurki w nosie kliszowych i płytkich akcyjniaków, których scenariusze da się przewidzieć po obejrzeniu trailera, a do tego pragniecie w pełni zanurzyć się w zaskakująco relaksujących wędrówkach po ruinach świata, to gra dla Was” – Marek Makuła.
„Warto doceniać gry, które nie boją się zostawić nas sam na sam z myślami. No i przy okazji pozwalają dźwigać kangury na plecach” – Nikodem Idziak.
„Mam sporo problemów ze zmianami, jakich w stosunku do pierwszego Death Stranding doczekała się dwójka, jednak nie przeszkodziły one w przyspawaniu mnie do pada na ponad 200 godzin. Lipiec był bardzo niezdrowym miesiącem” – Nikodem Parchem.
8. Split Fiction
„Bez dwóch zdań najlepsza do tej pory produkcja Hazelight Studios. Szacunek, że w czasach, gdy gry kooperacyjne niemal odeszły w zapomnienie, to studio uparło się i robi tylko takie gry – i w dodatku robi je piekielnie dobrze” – Przemek Wańtuchowicz.
„Studio Hazelight po raz kolejny udowodniło, że w segmencie gier co-opowych nie ma sobie równych. Nie sposób nie docenić, jak różnorodna i kreatywna jest to produkcja – zarówno wizualnie, jak i gameplayowo” – Michał Angutek.
9. Ghost of Yotei
„Wspaniała przygoda, która się nie spieszy i pozwala się sobą delektować, ale wie też, kiedy wystawić umiejętności gracza na próbę. Ghost of Yotei dało mi to, czego brakowało w Assassin’s Creed Shadows” – Przemek Wańtuchowicz.
„W ostatnich miesiącach parę gier nawiązywało do samurajskiej Japonii, ale żadna z nich nie dorównuje Ghost of Yotei. Podobnie jak pierwsza część, kontynuacja urzekła mnie swoim pięknem i autentyzmem. Nowe mechaniki, angażujące aktywności poboczne czy przemyślany motyw zemsty to kolejne powody, dla których polecam podróż na drugi koniec świata i poznanie losów Atsu” – Damian Laszczak.
10. The Alters
„Niezwykła historia o tym, jak daleko idące konsekwencje mogą mieć podejmowane przez nas decyzje oraz o tym, jak… kiepsko znamy samego siebie. Gra ma swoje problemy, ale nie sposób jej odmówić mocnego emocjonalnego uderzenia i umiejętności skłaniania do refleksji” – Maciek Żbik.
„Kameralna opowieść o człowieczeństwie, woli przetrwania, akceptacji własnych ograniczeń i wyciąganiu wniosków ze swoich życiowych decyzji. Wreszcie otrzymaliśmy polską grę science-fiction, którą z dumą możemy położyć obok dzieł Stanisława Lema” – Mateusz Skowron.
11. Dying Light: The Beast
„Chociaż nie nazwałbym The Beast survivalem, ani na dobrą sprawę nawet horrorem, to jest to bez wątpienia jedna z najlepszych gier akcji z zombie, w jakie można obecnie zagrać. Świetny system walki, niezwykle płynny parkour i wciągająca fabuła sprawiają, że eksploracja doliny Castor Woods to sama przyjemność” – Maciek Żbik.
„Seria Techlandu wraca do formy. The Beast to świetna propozycja zarówno dla wieloletnich fanów serii, jak i nowych graczy. Ponownie czuć klimat oryginalnego Dying Light. Stworzenie oddzielnej, choć krótszej, ale skondensowanej części to był strzał w dziesiątkę” – Damian Laszczak.
12. Dispatch
„Przygodówka w stylu Telltale, ale w wersji light, czyli jeszcze mniej gameplayu w gameplayu. Mimo wszystko było to jedno z moich najprzyjemniejszych zaskoczeń roku. Miło od czasu do czasu zagrać w grę, która ma tak naturalnie napisane i zagrane dialogi” – Przemek Wańtuchowicz.
„Myślałem, że przygodówki w stylu Telltale to już przeżytek. Dispatch miło wyprowadza z błędu, wprowadzając do tej formuły sporo świeżości. Nigdy chyba też nie widziałem lepszego cel-shadingu – iluzja obcowania z kreskówką została tu doprowadzona do perfekcji” – Michał Angutek.
13. Cronos: The New Dawn
„Każda kolejna gra tworzona przez Bloober Team jest coraz bardziej udana, a tegoroczny Cronos to jeden z najlepszych towarów eksportowych promujących nasz region, jaki możemy sobie wymarzyć” – Mateusz Skowron.
„Postapokaliptyczna Nowa Huta wciąga pod każdym względem. Gęsty klimat, przemyślane lokacje, mnóstwo śladów po dawnych mieszkańcach i rewelacyjne odniesienia do czasów PRL-u. The New Dawn jest niczym wehikuł czasu, zwłaszcza dla nieco starszych graczy” – Damian Laszczak.
14. Elden Ring Nightreign
„Trudno w kilku słowach wytłumaczyć, czym właściwie jest Nightreign. Jedno jest pewne: to udany eksperyment i wypadkowa zmieszania różnych konwencji, które nie mają prawa działać tak dobrze, jak działają. Utonęliśmy z ekipą w Limveld, wciąż wracamy i wracać będziemy” – Nikodem Parchem.
15. The Elder Scrolls IV: Oblivion Remastered
„Kiepski remake i jeszcze gorszy remaster. Gra niezoptymalizowana, niedopracowana, pełna błędów, brzydkich animacji i dziwnych decyzji artystycznych, które niszczą wszystko, za co gracze pokochali oryginał. A jednak… ten świat ma w sobie to coś, co sprawia, że zapominamy o wszystkich niedociągnięciach i po prostu chcemy w nim zamieszkać. Oblivion Remastered przypomina, za co kochaliśmy światy studia z Maryland i czego brakuje dzisiejszym nadętym produkcjom bez duszy” – Marek Makuła.
16. Blue Prince
„To pierwsza od dawna gra, która zmusiła mnie do sięgnięcia po długopis i notatnik, aby skrupulatnie zapisywać wszystkie poszlaki i myśleć o łamigłówkach po odejściu od komputera. O ile zdarzają się tu przestoje i dłuższy brak postępów, to satysfakcja po rozwiązaniu trudnej zagadki miło łechcze ego i wynagradza całą frustrację” – Michał Angutek.
17. No, I’m not a Human
„Z wierzchu horror, w środku bardzo mądry i ważny tytuł, szczególnie w dzisiejszym globalnym krajobrazie politycznym. Było to naprawdę męczące (w ten dobry sposób) i wartościowe 10 godzin” – Nikodem Parchem.
18. Tokyo Xtreme Racer
„Niespodziewany reboot serii TXR to gra rodem wyjęta z epoki PS2, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Brak tu mikropłatności, multiplayera, codziennych wyzwań i innych rozpraszaczy ze współczesnych ściganek. Tylko ty, twoje auto, naprawdę spora autostradowa obwodnica Tokio oraz ponad 400 unikalnych rywali do odnalezienia i pokonania” – Maciek Żbik.
19. Donkey Kong Bananza
„Gra, która wzbudziła we mnie silny syndrom jeszcze jednego banana. Fenomenalna platformówka 3D, jak dla mnie lepsza nawet od Super Mario Odyssey” – Przemek Wańtuchowicz.
20. Metroid Prime 4: Beyond
„Nie jest to może powrót Samus Aran w pełnej glorii i chwale, ale na rynku wciąż próżno szukać podobnych gier. Metroid Prime 4 perfekcyjnie oddaje uczucie odkrywania obcego świata, wzbudza ciekawość i fascynację, a do tego poddaje nasze szare komórki oraz palce solidnemu sprawdzianowi. To z pewnością nie jest najlepszy Prime w historii, ale to wciąż jedna z najlepszych gier tego roku” – Marek Makuła.
Nasze Dzikie Karty, czyli co jeszcze polecamy
Przemek Wańtuchowicz: Rematch
„Chyba najlepsza gra '6/10′, w którą grałem. Niby niedopracowana, niby trochę drewniana, a jednak spędziłem w niej ponad 100 godzin – i nie zapowiada się, żebym miał odłożyć ją na półkę. Z 'randomami’ to nie zabawa, ale jeśli macie możliwość zaprosić przynajmniej dwóch znajomych na boisko, to warto”.
Nikodem Parchem: Labyrinth of the Demon King
„Condemned: Criminal Origins, Silent Hill, Resident Evil, Shadow Tower i Forbidden Siren spotykają się w barze. Choć brak doświadczenia twórców momentami rzuca się w oczy, dziś trudno o grę z tak potężną aurą”.
Marek Makuła: Metal Gear Solid Delta – Snake Eater
„Po odświeżeniu jednej z moich ulubionych gier nie spodziewałem się niczego wielkiego – oczekiwałem raczej produkcji, która zniszczy jej obraz w moich wspomnieniach. Może dlatego zostałem tak pozytywnie zaskoczony. Premiera Delty była za to dla mnie okazją do ponownego ukończenia oryginału (3 razy) oraz zobaczenia wszystkiego w oprawie, o jakiej jako nastolatek tylko śniłem (5 razy)”.
Maciek Żbik: Deadzone Rogue
„Jeden z najlepszych rougelike’ów, jakie ogrywałem w ostatnim czasie. Bardzo przyjemny system walki, znacząco różniące się od siebie bronie i cała masa losowych ulepszeń, pozwalających tworzyć ciekawe buildy przy każdym podejściu. Gra, na którą trafiłem przypadkowo podczas wyprzedaży, a wciągnęła mnie jak mało która”.
Damian Laszczak: Mafia – The Old Country
„The Old Country można wiele zarzucić i na pewno nie jest to najlepsza odsłona cyklu. Jednak doceniam twórców za podjęcie ryzyka i zaprezentowanie zupełnie nowej lokacji oraz całkiem udanej historii opartej o wątek miłosny. Świetny tytuł na zimowe wieczory, bo ciepło sycylijskiego słońca i aromaty włoskich uliczek wprost wylewają się z ekranu”.
Mateusz Skowron: Atomfall
„Atomfall nieco przygasł na tle wyjątkowo udanych tegorocznych premier, ale ta ciekawa wizja apokalipsy oblana brytyjskim sosem gwarantuje świetną eksplorację i narrację środowiskową, które przyćmiewają gameplayowe niedociągnięcia”.