We wtorek tragiczne wieści nadeszły ze świata biathlonu. W wieku 27 lat zmarł Sivert Guttorm Bakken – jeden z czołowych norweskich biathlonistów. Mężczyzna został znaleziony martwy w pokoju hotelowym we Włoszech. Przyczyna jego zgonu nie jest jeszcze znana.
Bakken przebywał w Lavaze na świątecznym zgrupowaniu wysokogórskim przed dalszą częścią sezonu. Zaledwie klika dni wcześniej startował w Pucharze Świata w Le Grand-Bornand.
ZOBACZ WIDEO: Oto jakie zdanie o trenerze polskich skoczków mają kibice
Bakken swoje największe sukcesy w PŚ odnosił w 2022 roku, kiedy to wygrał zawody Pucharu Świata w Oslo. Wkrótce potem jego karierę zatrzymało zapalenie mięśnia sercowego, ale wrócił na trasy w 2026 roku.
„W chwili odnalezienia ciała Sivert Bakken miał na sobie maskę wysokościową. Norweski Związek Biathlonu nie zna obecnie okoliczności związanych z nabyciem i używaniem tej maski. W nadchodzących dniach związek będzie starał się uzyskać dokładniejsze wyjaśnienie faktycznych okoliczności z tym związanych” – pisze w specjalnym komunikacie Norweski Związek Biathlonu.
Działacze poinformowali także, że sekcja zwłok Bakkena zostanie przeprowadzona w okresie świątecznym (tuż po Bożym Narodzeniu) we Włoszech.
„Norweski Związek Biathlonu nadal ściśle współpracuje z policją na miejscu zdarzenia. Nawiązano kontakt między włoską policją a rodziną zmarłego. Zawodnicy dotknięci tym zdarzeniem są objęci ścisłą opieką zarówno przez nasze własne zasoby, jak i przez specjalistów z Olympiatoppen (organizacja będąca częścią Norweskiego Komitetu Olimpijskiego – przyp. red.). Zespół kryzysowy w Lillehammer wspiera rodzinę” – tłumaczy organizacja.
„Ze względu na trwające śledztwo Norweski Związek Biathlonu nie może komentować dalszych możliwych związków przyczynowych. To policja oraz instytucje medycyny sądowej ustalą przebieg zdarzeń i przyczynę śmierci. Dodatkowe informacje dla prasy zostaną przekazane, gdy tylko będziemy wiedzieć więcej. (…) Prosimy o uszanowanie rodziny, bliskich oraz kolegów z drużyny w tym bardzo trudnym czasie.” – dodaje federacja
Głos zabrała także przedstawicielka norweskiego związku Emilie Nordskar.
– To jest tragiczna sytuacja z wieloma niewyjaśnionymi kwestiami. Nasze myśli są przede wszystkim z rodziną Siverta i jego najbliższymi przyjaciółmi, którzy znajdują się teraz w bardzo trudnym okresie, dodatkowo przypadającym na czas świąteczny. Rozumiemy potrzebę mediów do uzyskiwania informacji, jednocześnie jednak kluczowe jest, aby policja oraz obecne na miejscu organy medycyny sądowej miały niezbędny spokój do przeprowadzenia swojej pracy i ustalenia faktycznych odpowiedzi – mówi p.o. sekretarza generalnego Norweskiego Związku Biathlonu, Emilie Nordskar.