28 września 2025 r. Legia Warszawa pokonała Pogoń Szczecin 1:0. Jak się później okazało, było to… jej ostatnie zwycięstwo w PKO Ekstraklasie w tym roku. Stołeczna ekipa na finiszu tej części rywalizacji przegrała dwukrotnie z plasującym się w strefie spadkowej Piastem Gliwice (0:2 na wyjeździe i 0:1 u siebie).

W efekcie sama znalazła się „pod kreską”. Zajmuje przedostatnie, 17. miejsce. W wyjściu z kryzysu pomóc ma nowy trener Marek Papszun, który został zatrudniony 19 grudnia.

ZOBACZ WIDEO: Fabiański popłakał się ze śmiechu. Po tych słowach Boruca

Ciekawą prognozę dla Legii przedstawił Zbigniew Boniek, były reprezentant Polski. – Mimo wszystko, bądźcie spokojni: Legia nie spadnie z Ekstraklasy – zwrócił się do fanów zespołu ze stolicy w rozmowie z Robertem Błońskim na TVP Sport.

„Zibi” poszedł jednak o krok dalej. Jego zdaniem PKO Ekstraklasa przypomina ruletkę, a kwestia mistrzowskiego tytułu jest otwarta dla kilku klubów. Nawet… dla Legii!

– Mistrzem może być każdy. Niech się pan nie śmieje, bo taka jest prawda – zwrócił się do Błońskiego. – Legia, Widzew, Raków, Jagiellonia, Wisła Płock… Jeśli Legia wygra wiosną 12 spotkań i cztery zremisuje, to wywalczy tytuł. Wszystko jest u nas możliwe. Nie mamy u nas Realu, Barcelony i Atletico ani Milanu, Interu, Romy oraz Juventusu, które czasem odlatują reszcie. W Ekstraklasie równamy w dół, najlepsze zespoły nie sprowadzają piłkarzy robiących różnicę – wyjaśnił w TVP Sport.

Po 18 kolejkach Legia ma na koncie 19 punktów. To o 11 „oczek” mniej od lidera tabeli Wisły Płock.

PKO Ekstraklasa to jedyna opcja dla Legii na odniesienie korzystnego rezultatu w tym sezonie. „Wojskowi” odpali już z Pucharu Polski, a niedawno pożegnali się także z Ligą Konferencji (jako jedyny polski zespół nie awansowali do fazy pucharowej).