John Robertson zasłynął jako kluczowa postać złotej ery Nottingham Forest prowadzonego przez Briana Clougha. Dla Szkocji rozegrał 28 meczów, strzelając 8 goli m.in. zwycięskiego z Anglią w 1981 r. czy na mistrzostwach świata 1982 przeciwko Nowej Zelandii.
W barwach Forest przeszedł do historii europejskiego futbolu. W 1979 r. dośrodkował do Trevora Francisa na zwycięskiego gola z Malmo w finale Pucharu Europy (obecna Liga Mistrzów), a rok później sam zdobył jedyne trafienie w meczu z Hamburgiem, broniąc tytułu dla klubu z City Ground.
ZOBACZ WIDEO: Fabiański szczerze o swoim zdrowiu. „Mam pewne problemy”
Trener Clough widział w nim geniusza, choć długo go kształtował. W biografii „Supertramp” z 2012 r. przytoczono słowa menedżera, który miał zmienić „niechlujnego i niezainteresowanego” gracza w jednego z najlepszych podających piłkę, „tak dobrego jak Brazylijczycy czy Włosi”.
Z kolei kapitan Forest John McGovern porównał skrzydłowego do późniejszej gwiazdy Premier League: „jak Ryan Giggs, ale z dwiema dobrymi nogami” – podkreślał większe umiejętności kolegi. Robertson miał też serię 243 kolejnych występów między grudniem 1976 a grudniem 1980.
W 1978 r. strzelił zwycięskiego karnego w powtórce finału Pucharu Ligi z Liverpoolem. Z Forest wygrał także Superpuchar UEFA, dwa Puchary Ligi czy Tarczę Wspólnoty. W 1983 r. odszedł do Derby, ale przez kontuzję jego kariera zatrzymała się. Po powrocie do Nottingham w 1985 r. nie odzyskał już dawnej formy.
Po karierze boiskowej był asystentem trenera Martina O’Neilla w Wycombe, Norwich, Leicester, Celtiku i Aston Villi. Z tymi drużynami sięgał po awanse, Puchar Ligi, trzy tytuły mistrza Szkocji, trzy Puchary Szkocji, jeden Puchar Ligi i finał Pucharu UEFA.