Tokio Electric Power Company (Tepco), japoński operator elektrowni jądrowych rozmawia z przedsiębiorstwami telekomunikacyjnymi o potencjalnej lokalizacji centrów danych w bezpośrednim otoczeniu elektrowni Kashiwazaki-Kariwa. Wiadomość ta pojawiła się krótko po tym, jak władze prefektury Niigata wyraziły zgodę na uruchomienie największej na świecie elektrowni jądrowej po ponad dekadzie przerwy.

Firma zastrzegła jednak w oficjalnym komunikacie, że obecnie nie podjęła formalnej decyzji o powstaniu centrum danych. Mimo to media łączą ewentualne plany takiej inwestycji z trwającymi obecnie przygotowaniami do ponownego uruchomienia siłowni, planowanego na koniec stycznia.

Według doniesień Nikkei, Tepco może skierować swoją ofertę do amerykańskich gigantów technologicznych. Google, Microsoft czy Amazon już współpracują z amerykańskimi producentami energii jądrowej, aby zapewnić stabilne i czyste dostawy prądu do zasilania ogromnych centrów obliczeniowych i rozwijającej się infrastruktury AI.

Umiejscowienie centrum danych tuż przy elektrowni Kashiwazaki-Kariwa miałoby zapewnić stały dostęp do niezawodnej energii o niskiej emisji. Taki ruch wpisuje się w rosnące zapotrzebowanie sektora nowych technologii na bezpieczne, odnawialne źródła prądu o wysokiej wydajności.

Elektrownia Kashiwazaki-Kariwa, o łącznej mocy przekraczającej 8,2 mln kilowatów, jest kluczowym elementem japońskiej polityki powrotu do energii atomowej po katastrofie w Fukushimie, do której doszło w 2011 r. Do tej pory reaktor nr 6 pozostawał wyłączony od czasu rutynowej kontroli w marcu 2012 r. Jego ponowne uruchomienie ma być ważnym krokiem do zwiększenia dostępności energii jądrowej w kraju.