- Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu
Końcówka roku to czas, kiedy przytłoczeni codziennymi obowiązkami szukamy chwili wytchnienia, często w cieplejszym klimacie. Nic dziwnego, że w tym okresie popularnością cieszą się kierunki takie jak Turcja, Egipt czy Zjednoczone Emiraty Arabskie. Według agenta turystycznego Travelplanet liczba rezerwacji krótkich, zagranicznych wyjazdów w okresie świąteczno-sylwestrowym wzrosła niemal o 40 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim.
Problem w tym, że pod koniec roku wiele osób nie ma już urlopu. Jak ustaliła „Gazeta Wyborcza”, na forach podróżniczych trwają więc dyskusje o tym, jak zdobyć zwolnienie lekarskie, a następnie pojechać na wakacje. Okazuje się, że internauci chętnie dzielą się poradami, co powiedzieć lekarzowi, aby wystawił zwolnienie bez większych problemów.
Dalszy ciąg materiału pod wideo
- Jakie kierunki wakacyjne są popularne na koniec roku?
- Co robią Polacy, aby wyjechać na wakacje bez urlopu?
- Jakie ryzyko wiąże się z wyjazdem na L4?
- Ile kontroli zwolnień lekarskich przeprowadził ZUS w pierwszym półroczu 2025 roku?
Wakacje na zwolnieniu lekarskim? Ekspert ostrzega
Użytkownicy sieci najczęściej wymieniają m.in. bóle kręgosłupa, które mogą uzasadniać nawet tygodniowe zwolnienie, czy silne zatrucie pokarmowe. Jak przekonują, dolegliwości takie jak ból kręgosłupa trudno zweryfikować od ręki, ponieważ wymagają wykonania rezonansu.
„Radzę tylko, żeby nikomu o tym nie rozpowiadać i w czasie podróży wyłączyć swoje profile w internecie, nie dodawać żadnych zdjęć i relacji. Koledzy z pracy mogą nas podkablować, więc po prostu trzeba uważać. A jak ktoś koniecznie musi, to niech odczeka dwa miesiące i potem wrzuca zdjęcia na socjale” — przekonuje w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” mężczyzna, który sam stosuje taki rozwiązania.
Niektórzy internauci uważają, że kontrole ZUS są ograniczone, a sprawdzenie, czy pracownik faktycznie przebywa w domu, jest praktycznie niemożliwe. Jak wskazują komentarze w sieci: „ZUS to technologiczne dno. Czas tam się zatrzymał. Mówicie, że chodzą po domach? Mnie się nigdy nie zdarzyło”.
Soloviova Liudmyla / Shutterstock
Polacy coraz chętniej decydują się na święta w ciepłych krajach (zdjęcie ilustracyjne)
Jak jednak podkreśla Beata Kopczyńska, rzeczniczka prasowa śląskiego ZUS, w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”, zwolnienie lekarskie ma służyć choremu w powrocie do zdrowia. Zgodnie z przepisami, ubezpieczony, który wykorzystuje zwolnienie w sposób niezgodny z jego celem, traci prawo do zasiłku chorobowego za cały okres jego trwania.
Dostajemy donosy w tych sprawach w całym kraju. Raz mąż zgłosił, że jego żona, zamiast się rehabilitować, chodzi po ulicach pod wpływem alkoholu. Siostra doniosła na brata, że w czasie L4 remontował jej dom na działce. Co jest ważne, kontrole pracowników na zwolnieniu lekarskim może przeprowadzić także pracodawca
— ujawnia Kopczyńska.
Także podróżnik i bloger Paweł Borsucki, przekonuje, że wyjazd na L4 może być ryzykowny. „Ktoś może nas przypadkiem sfotografować na lotnisku, w hotelu, na wycieczce. Jedno zdjęcie wrzucone do sieci wystarczy. Poza tym, gdy przekraczamy granicę, nasz paszport jest rejestrowany. To nie są lata 90.” — tłumaczy i przyznaje, że coraz częściej zdarza się, że zainteresowani wyjazdem zwracają się do niego, już będąc na zwolnieniu.
Ekspert podkreśla przy tym, że w przypadku wypadku podczas wyjazdu, skorzystanie z ubezpieczenia ujawni, iż w tym czasie przebywaliśmy na zwolnieniu lekarskim.
Jak podaje „Gazeta Wyborcza”, Zakład Ubezpieczeń Społecznych w pierwszym półroczu 2025 r. przeprowadził 227 tys. kontroli zwolnień lekarskich, co pozwoliło odzyskać 150,5 mln zł. Wstrzymano także wypłatę 14,8 tys. zasiłków na łączną kwotę ponad 22,2 mln zł.