Rosyjska prowokacja na niebie. NATO poderwało myśliwce

Władimir Putin wysłał bombowce atomowe, aby zagrozić północnej Wielkiej Brytanii podczas dalekiego, świątecznego lotu nad Morzem Norweskim – podał w czwartek dziennik „The Mirror”, dodając, że w odpowiedzi poderwane zostały myśliwce NATO, które na bieżąco monitorowały rozwój sytuacji.

Czytaj także:

Portal brytyjskiej gazety nadmienił, że rosyjskie bombowce dalekiego zasięgu były eskortowane przez myśliwce Su-33. „Wydaje się, że była to celowa próba rozdrażnienia Zachodu” – czytamy. Do sprawy odniósł się również rosyjski resort obrony. „Bombowce dalekiego zasięgu Tu-95MS sił powietrzno-kosmicznych Rosji wykonały planowy lot w przestrzeni powietrznej nad wodami neutralnymi Morza Barentsa i Morza Norweskiego” – podali w komunikacie Rosjanie, dodając, że lot trwał siedem godzin.

„Na pewnych etapach trasy bombowce dalekiego zasięgu eskortowane były przez myśliwce innych państw” – dodał ironicznie rosyjski resort obrony. Nie podano, które siły powietrzne Sojuszu przechwyciły rosyjskie bombowce.

Rosjanie: lot był zgodny z prawem międzynarodowym

Francuska agencja AFP podała, że lot odbywał się nad wodami międzynarodowymi, na północ od Skandynawii. Rosjanie podkreślili, że tego typu loty są regularne i – jak zaznaczono w oświadczeniu – zgodne z prawem międzynarodowym.

Czytaj także:

AFP przypomniała, że na początku miesiąca Korea Południowa i Japonia krytykowały loty rosyjskich i chińskich samolotów wojskowych w pobliżu ich terytoriów. Według Tokio, rosyjskie bombowce Tu-95 spotkały się wówczas nad Morzem Wschodniochińskim z chińskimi maszynami H-6 i wykonały wspólny lot wokół Japonii.

Źródła: The Mirror/Polskie Radio/łl