Firma Recurrent Auto regularnie współpracuje z użytkownikami aut elektrycznych, zbiera dane na temat ich wrażeń z eksploatacji, zasięgów, czasów ładowania, degradacji baterii. Udało jej się też przeprowadzić ankietę wśród potencjalnych nabywców elektryków i osób, które już zdecydowały się na zakup. Wnioski okazały się spodziewane, chociaż i tak zaskakują: najbardziej ograniczeniami samochodów elektrycznych przejmują się ci, którzy ich… nie mają.
Nie mam elektryka, bo się go boję. – A dlaczego się boisz? – Bo go nie mam
Wnioski z ankiety przedstawiono w postaci slajdu opisanego fontem Comic Sans (pol. Zabawny, Pocieszny bez Szeryfów) i to chyba jedno z niewielu użyć tego kroju, które jest uzasadnione. Otóż przed zakupem auta elektrycznego aż 48 procent potencjalnych nabywców obawia się braku zasięgu. Po zakupie odsetek zmartwionych spada ponad dwukrotnie, do 22 procent. Praktyka przekonuje kierowcę, że setki kilometrów na jednym ładowaniu w zupełności wystarczą do codziennej eksploatacji. Od jednorazowego postoju na ładowaniu przy podróży rodzinnej też jeszcze nikt nie umarł.
Jeszcze ciekawsze są badania dotyczące niewykorzystywanego zasięgu. Otóż osoby posiadające auta elektryczne o zasięgu około 640 kilometrów („400-mile EV”) podczas typowej eksploatacji potrzebują średnio dziennie zaledwie 51 kilometrów. Przy samochodach z przedziału około 480 kilometrów, średnie dobowe zapotrzebowanie to 58 kilometrów, przy kategorii 320 kilometrów ludzie potrzebują średnio 43 kilometrów. Nawet w wypadku elektryków z małymi bateriami (do 40 kWh), gdzie zasięg wynosi około 160 kilometrów EPA, ich posiadacze zużywają dziennie tylko 32 kilometry.
(c) Recurrent / LinkedIn
Kategoria samochodów o zasięgu 300 mil / 480 kilometrów EPA jest interesująca. To auta masowe, głównie Tesle, o najlepszym stosunku możliwości do ceny, gdy chodzi o zasięg. Widać, że ich nabywcy jeżdżą intensywniej niż posiadacze modeli z największymi bateriami. Równocześnie właściciele elektryków z małymi bateriami uważnie dobierają ich parametry i zużywają średnio 1/5 posiadanego zasięgu – a mówimy o badaniach ze Stanów Zjednoczonych, gdzie pokonywane odległości są większe i samochód jest w użyciu częściej, bo czasem do sklepu jest kilka dojazdów, a nie ma chodnika.
3 procent baterii i 14 jednostek WLTP pozostałego zasięgu w Xpengu G6 Performance. Odradzamy tak mocne rozładowywanie samochodów z bateriami LFP
Ocena Czytelników
[Suma: 12 głosów Średnia: 3.2]Nie przegap nowych treści, KLIKNIJ i OBSERWUJ Elektrowoz.pl w Google News. Mogą Cię też zainteresować poniższe reklamy:


