Jeśli chodzi o rozgrywki La Ligi, to FC Barcelona zajmuje aktualnie pierwsze miejsce w tabeli. W 18 rozegranych spotkaniach „Duma Katalonii” zdobyła 46 punktów, o cztery więcej od Realu Madryt. Mimo tego Blaugrana szuka nowych zawodników, którzy będą mogli zimą zasilić skład. Chodzi przede wszystkim o defensora.

Jak informuje „Mundo Deportivo”, Hansi Flick i dyrektor sportowy Deco, mimo urlopu, pozostają w stałym kontakcie. Problemy kadrowe w środku obrony wymusiły korektę strategii, która pierwotnie nie zakładała zimowych wzmocnień.

ZOBACZ WIDEO: Boruc wkręcił Fabiańskiego w szatni Legii. „Weź wstań…”

Andreas Christensen wypadnie z gry na około cztery miesiące, a sytuacja Ronalda Araujo pozostaje otwarta z powodu problemów zdrowotnych. W tej sytuacji Barcelona analizuje rynek, szukając rozwiązania krótkoterminowego, które nie obciąży budżetu i nie zamknie drogi przyszłym transferom.

Profil poszukiwanego zawodnika jest jasno określony: doświadczony środkowy obrońca, najlepiej lewonożny i z cechami lidera. Mile widziana jest również znajomość języka hiszpańskiego, co ma ułatwić szybkie wejście do zespołu.

Wśród rozważanych nazwisk pojawiają się m.in. Nicolas Otamendi z Benfiki oraz Stefan de Vrij z Interu Mediolan. Obaj mają bogate doświadczenie, lecz ich sytuacja kontraktowa i rola w obecnych klubach mogą utrudnić transfer.

Barcelona monitoruje też młodsze opcje, jak Marcos Senesi z Bournemouth czy Diogo Leite z Unionu Berlin, a także rynek La Ligi. W grę wchodzą zawodnicy tacy jak Diego Llorente czy Luiz Felipe, którzy mogliby postrzegać Camp Nou jako sportową szansę.