Siatkarze Aluronu CMC Warty Zawiercie debiutancki występ w Klubowych Mistrzostwach Świata zakończyli zdobyciem brązowego medalu. Przy okazji pobytu w Ameryce Południowej, zawodnicy ekipy Michała Winiarskiego nagrali teledysk pt. „It’s Beginning to Look a Lot like Christmas”.

Wideo, które zostało opublikowane w serwisach społecznościowych ekipy wicemistrza Polski, z założenia miało mieć wydźwięk humorystyczny. Efekt okazał się zgoła odwrotny, w Brazylii wywołał bowiem spore oburzenie. Artykuł na temat pojawił się m.in. na stronach serwisu globo.com oraz na instagramowym profilu „oficialelitedovolei”. Zdaniem tamtejszych dziennikarzy, celem twórców było ośmieszenie kraju i pokazanie go w niekorzystnym świetle.

ZOBACZ WIDEO: Fabiański popłakał się ze śmiechu. Po tych słowach Boruca

„Polski siatkarz Mateusz Bieniek, środkowy Warty Zawiercie, opublikował film, na którym on i jego koledzy z drużyny powielają negatywne stereotypy dotyczące tego, co uważają za „kulturę brazylijską”. Na nagraniu Mateusz i jego koledzy z drużyny pojawiają się z zasłoniętymi twarzami, skrzyżowanymi ramionami i gestami przypominającymi broń, symulując agresję” – napisali dziennikarze serwisu „Globo”.

W odpowiedzi na zarzuty, głos zabrał środkowy reprezentacji Polski. Mateusz Bieniek przeprosił Brazylijczyków za negatywny odbiór, jaki w Polsce wywołało owe nagranie. Zapewnił, że zamiarem zawodników nie było stworzenie niekorzystnego wizerunku, kraju ani miasta, a całość miała mieć wydźwięk humorystyczny.

Oficjalne stanowisko zostało opublikowane w języku polskim i angielskim również na stronie klubu z Zawiercia. Z profili Aluronu CMC Warty w mediach społecznościowych zostało również usunięte nagranie, które wywołało kontrowersje i falę negatywnych komentarzy ze strony polskich kibiców pod adresem Brazylijczyków. 

Stanowisko klubu dotyczące wideo „It’s Beginning to Look a Lot like Christmas”.

„Stanowczo zaprzeczamy sugestiom, jakoby zawodnicy naszego klubu imitowali brazylijski gang lub naśmiewali się z mieszkańców Brazylii. Nagranie, które stało się przedmiotem kontrowersji, było nawiązaniem do popularnego trendu w mediach społecznościowych, w szczególności na platformie TikTok. Trend ten polega na zestawianiu świątecznej, radosnej muzyki z nieoczywistym, kontrastowym tłem, często w konwencji przerysowanej i satyrycznej, inspirowanej stylistyką teledysków, w których występują postacie stylizowane na „gangsterów”. Taka forma jest powszechnie stosowana przez użytkowników m.in. ze Stanów Zjednoczonych, bez odniesień do konkretnych grup społecznych czy narodowości. Tak też było w tym przypadku” – czytamy w oświadczeniu.

„Dla zawodników był to dodatkowo szczególny moment. Po raz pierwszy w życiu spędzali okres przedświąteczny w zupełnie innym klimacie niż zimowa Polska. Chcąc w lekki sposób pokazać kontrast między świąteczną atmosferą a egzotycznym otoczeniem, zdecydowali się na nagranie w konwencji satyrycznej” – napisano w dalszej części komunikatu

„Podkreślamy, że w żadnym momencie intencją zawodników nie było obrażanie gospodarzy turnieju Klubowych Mistrzostw Świata ani jakiejkolwiek grupy społecznej. Zawodnicy nie zdawali sobie jednak sprawy z istotnych różnic kulturowych, które sprawiły, że nagranie zostało odebrane przez część brazylijskich odbiorców w sposób odmienny od zamierzonego.
Ubolewamy nad zaistniałym nieporozumieniem i podkreślamy, że wynikało ono wyłącznie z odmiennego kontekstu kulturowego, a nie ze złej woli czy braku szacunku do mieszkańców Brazylii. Tym bardziej że w żadnym momencie naszego pobytu w tym kraju nie czuliśmy zagrożenia” – zapewniają przedstawiciele Aluronu CMC Warty Zawiercie.

„Brazylijczycy przyjęli nas w swoim kraju bardzo gościnnie. Zarówno klub, jak i zawodnicy wielokrotnie prezentowali na swoich kanałach różnorodność i atrakcyjność miasta Belém, życzliwość kibiców oraz wyjątkową atmosferę w arenie. Wspominaliśmy także o konferencji klimatycznej COP30 i działaniach podjętych na niej związanych z ekosystemem Amazonii. Staraliśmy się poświęcać kibicom w hali jak najwięcej uwagi, zawodnicy pozowali do zdjęć, a niektórzy z nich po turnieju przekazywali im swoje koszulki” – czytamy w dalszej części pisma.

„Wszystkie te działania nie były częścią umowy z FIVB, a naszą własną inicjatywą wynikającą z poczucia przynależności i szacunku do lokalnej społeczności oraz miejsca, w którym w danym momencie przebywamy. Z tego powodu czujemy się rozczarowani prezentowaną przez niektóre osoby jednostronną narracją oraz negatywną opinią dotyczącą całego naszego pobytu w Brazylii. Jednocześnie wszystkich urażonych mieszkańców Brazylii przepraszamy” – podkreślono na zakończenie.