Jeremy Sochan przed rokiem w świątecznym hicie 25 grudnia rzucił w Nowym Jorku 21 punktów. Teraz dostał od trenera Mitcha Johnsona… 72 sekundy gry w samej końcówce meczu. Jedyny Polak w NBA zdążył w tym czasie zanotować jedną zbiórkę.

San Antonio Spurs w Boże Narodzenie szokująca łatwo poradzili sobie z Oklahomą City Thunder, pokonując aktualnych mistrzów NBA już po raz trzeci w tym sezonie – tym razem 117:102.

ZOBACZ WIDEO: Fabiański zaskoczył historią z przeszłości. „Podbiegłem i go kopnąłem”

Spurs prowadzili od początku spotkania, a swoją przewagę podkreślili w trzeciej kwarcie, wygrywając tę odsłonę 26:19. Kapitalny był De’Aaron Fox, zdobywca 29 punktów. Trafił 12 na 19 rzutów z gry.

Victor Wembanyama i Stephon Castle dodali po 19 oczek, a Teksańczycy po czwartkowym triumfie mają już bilans 23-7 i znacząco zbliżyli się do pierwszych w Konferencji Zachodniej Thunder (26-5). Bilans ich bezpośrednich spotkań to w tym momencie 3-0 na korzyść Spurs.

Mistrzowie NBA w Boże Narodzenie trafili tylko 11 na 44 oddane rzuty z gry i 17 na 25 wolnych. Pudłował nawet ich lider, Shai Gilgeous-Alexander (22 punkty, 7/19 z gry, 1/6 za trzy).

– Musimy być lepsi, jako zespół. Nie przegrywa się z kimś trzy razy z rzędu, będąc lepszym zespołem. Jesteśmy po prostu słabsi i musimy się poprawić, jeśli chcemy zrobić to, co zamierzamy, czyli obronić mistrzowski tytuł – komentował w rozmowie z mediami Kanadyjczyk, Gilgeous-Alexander, MVP ostatnich Finałów.

Wynik:

Oklahoma City Thunder – San Antonio Spurs 102:117 (36:41, 24:28, 19:26, 23:22)
(Gilgeous-Alexander 22, Hartenstein 13, Williams 12, Caruso 12 – Fox 29, Castle 19, Wembanyama 19, Barnes 15)