Aryna Sabalenka, liderka światowego rankingu WTA, doświadczyła w ostatnim czasie znaczących zmian w swoim zespole. Gavin MacMillan, specjalista od biomechaniki, którego zatrudnienie pomogło Sabalence wygrać Australian Open, nagle zrezygnował ze współpracy.
MacMillan, znany z umiejętności poprawy serwisu, niedługo po odejściu zasilił sztab Coco Gauff, co wywołało spore zaskoczenie. Amerykańska tenisistka również zmagała się z problemami serwisowymi, podobnymi do tych, których Sabalenka już się pozbyła.
ZOBACZ WIDEO: Fabiański szczerze o swoim zdrowiu. „Mam pewne problemy”
Zapytana przez Żelisława Żyżyńskiego z Canal+ o odczucia związane z decyzją MacMillana, Sabalenka powiedziała z uśmiechem. – Wierzę w karmę – stwierdziła Białorusinka.
– To bardzo długa historia, może kiedyś będę mogła opowiedzieć ją całą. Ale cieszę się z powodu Coco. Nie wątpię w jego wiedzę, zwłaszcza w kwestii serwisu. To świetna decyzja Coco i nie mam nic przeciwko jej – dodała Sabalenka w serialu „8 Wspaniałych”.
Sabalenka nie straciła jednak na tej zmianie. Mimo że MacMillan odszedł, ona triumfowała w US Open, podczas gdy Gauff odpadła w czwartej rundzie, przegrywając z Naomi Osaką. Choć Aryna nie zdradziła szczegółów rozstania, podkreśliła swoją wiarę w umiejętności MacMillana i określiła jego decyzję o współpracy z Gauff jako korzystną dla obu stron.