W nocy doszło do zmasowanego ataku Rosji na Ukrainę. Jak poinformował mer Kijowa Witalij Kliczko, w całym mieście było słychać eksplozje. Według informacji władz, o godzinie 1:50 czasu lokalnego (23:50 GMT) całe terytorium Ukrainy zostało objęte alarmem przeciwlotniczym.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Dlaczego Polska poderwała myśliwce?
Jakie lotniska zostały zamknięte?
Co spowodowało operowanie polskiego lotnictwa?
Kto wspierał polskie myśliwce w akcji?
Dowództwo Operacyjne poinformowało o włączeniu do akcji polskiego lotnictwa. „Zgodnie z obowiązującymi procedurami Dowództwo Operacyjne RSZ uruchomiło niezbędne siły i środki pozostające w jego dyspozycji. Operowanie rozpoczęły myśliwce, a naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan gotowości” — czytamy w komunikacie.
„Działania te mają charakter prewencyjny i są ukierunkowane na zabezpieczenie przestrzeni powietrznej i jej ochronę, zwłaszcza w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów” — podkreśla Dowództwo.
W związku z koniecznością zapewnienia swobody operowania lotnictwa wojskowego lotniska w Rzeszowie i Lublinie czasowo wstrzymały operacje lotnicze — poinformowała w sobotę na platformie X Polska Agencja Żeglugi Powietrznej (PAŻP). Po godz. 8 pojawił się komunikat o tym, że oba lotniska wznowiły działanie.
Po godz. 8 pojawił się nowy komunikat wojska. „Operowanie polskiego i sojuszniczego lotnictwa w naszej przestrzeni powietrznej, związane z uderzeniami Federacji Rosyjskiej na Ukrainę, zostało zakończone. Uruchomione naziemne systemy obrony powietrznej i rozpoznania radiolokacyjnego powróciły do standardowej działalności operacyjnej. Informujemy, że nie zaobserwowano naruszenia przestrzeni powietrznej RP” — czytamy.
Wojsko dodało, że w operacji polskim myśliwcom pomagały samoloty z USA i Hiszpanii. „Podziękowania kierujemy także do Holenderskich Sił Zbrojnych za wsparcie systemami obrony powietrznej” — dodano w komunikacie.
Zmasowany atak na Ukrainę przed spotkaniem Zełenskiego w Trumpem
W nocy z piątku na sobotę Rosja przeprowadziła zmasowany atak na Ukrainę. Eksplozję słychać było m.in. w stolicy kraju Kijowie. „Wybuchy w stolicy. Działają siły obrony przeciwlotniczej. Pozostańcie w schronach!” — napisał przed godz. 2 w nocy mer miasta Witalij Kliczko. Nad ranem władze przekazały, że w atakach użyto dronów i rakiet, a pięć osób zostało rannych.
Rosja zaatakowała również inne rejony Ukrainę. Jedna osoba została ranna w obwodzie iwanofrankowskim.
Ataki mają miejsce na dzień przed zaplanowanym na niedzielę spotkaniem Wołodymyra Zełenskiego z Donaldem Trumpem. Prezydenci mają się spotkać na Florydzie. Ukraiński przywódca zapowiedział, że przywiezie ze sobą nowy 20-punktowy plan pokojowy.