— To jak walka wagi ciężkiej, a my znajdujemy się w tej krótkiej przerwie między rundami, ale obie strony muszą przygotować się na to, co nastąpi po zawieszeniu broni — mówi Greg Stanton, członek Komisji Specjalnej Izby Reprezentantów ds. Chin.
POLITICO rozmawiało z ponad 25 ustawodawcami, aby poznać ich opinie na temat trwałości umowy handlowej. Zarówno republikanie, jak i demokraci ostrzegają przed nadchodzącymi zawirowaniami.
Ponad 20 ustawodawców wyraża wątpliwości, czy Xi Jinping dotrzyma kluczowych obietnic, które według Białego Domu chiński przywódca złożył w październiku — w tym o ograniczeniu przepływu prekursorów chemicznych do Meksyku, które kartele przetwarzają na fentanyl, oraz zakupie uzgodnionych ilości amerykańskich produktów rolnych. — Chinom nigdy nie można ufać. Zawsze szukają okazji — mówi senator Thom Tillis.
Pesymizm pojawia się pomimo złagodzenia napięć między Stanami Zjednoczonymi a Chinami od czasu spotkania Trumpa i Xi w Korei Południowej. Ciężki cykl wzajemnych ceł, który na początku tego roku osiągnął na krótko trzycyfrową wartość, jest obecnie wstrzymany.
Oba kraje złagodziły ograniczenia eksportowe dotyczące podstawowych produktów (metale ziem rzadkich dla USA, oprogramowanie do projektowania chipów dla Chin), a Pekin zobowiązał się do „rozszerzenia handlu produktami rolnymi”, co najwyraźniej odnosi się do zawieszenia importu amerykańskich produktów rolnych, które nałożył na początku tego roku.
Tendencja ta może się utrzymać, biorąc pod uwagę, że Trump prawdopodobnie będzie dążył do stabilizacji stosunków między Stanami Zjednoczonymi a Chinami przed szczytem z Xi zaplanowanym na kwiecień w Pekinie. — Zaczynamy dostrzegać pewne zmiany w kwestii ceł i prekursorów fentanylu — mówi senator Steve Daines.
Jednak w negocjacjach pominięty został szereg kwestii — lub zostały one w zawieszeniu. Chodzi m.in. o status quo, które administracja Trumpa może utrzymać tylko przez pewien czas. Umowa handlowa między Stanami Zjednoczonymi a Chinami w sprawie metali ziem rzadkich, którą według sekretarza handlu Scotta Bessenta oba kraje miały sfinalizować przed Świętem Dziękczynienia, pozostaje nierozstrzygnięta. Biały Dom nie potwierdził również doniesień z początku tego miesiąca, że firma ByteDance z siedzibą w Pekinie sfinalizowała sprzedaż aplikacji społecznościowej TikTok przed terminem wyznaczonym w umowie na 23 stycznia.
Pesymizm w USA
— Pomysł, że znajdujemy się w okresie stabilności w stosunkach z Pekinem, jest po prostu nieprawdziwy — mówi senator Jeanne Shaheen, członkini Senackiej Komisji Spraw Zagranicznych.
Shaheen alarmuje o zagrożeniach dla bezpieczeństwa narodowego Chin od momentu wejścia do Senatu w 2009 r. Jednak nawet niektórzy prawodawcy, którzy byli bardziej otwarci na współpracę z Pekinem — tacy jak kalifornijscy przedstawiciele Partii Demokratycznej Ro Khanna i Ami Bera — twierdzą, że nie spodziewają się, aby rozejm trwał długo.
Biały Dom jest bardziej optymistyczny co do perspektyw stosunków handlowych między Stanami Zjednoczonymi a Chinami.
„Bliskie relacje prezydenta Trumpa z prezydentem Xi pomagają zapewnić, że oba kraje będą w stanie kontynuować postępy i rozwiązywać nierozstrzygnięte kwestie” — stwierdził Biały Dom w oświadczeniu, dodając, że administracja „nadal monitoruje przestrzeganie przez Chiny naszej umowy handlowej”. Administracja odmówiła komentarza w sprawie umowy dotyczącej TikToka.
Mimo to prawodawcy, z którymi rozmawiali dziennikarze POLITICO, opisali cztery kwestie, które mogą zakłócić stosunki między Stanami Zjednoczonymi a Chinami w nowym roku.
Spór o soję
Uzależnienie amerykańskich producentów soi od rynku chińskiego daje Pekinowi potężną broń handlową w postaci ceł — a Chiny nie wydają się dotrzymywać obietnic dotyczących wznowienia zakupów.
Patowa sytuacja w sprawie soi rozpoczęła się w maju, kiedy to Chiny wstrzymały zakupy. Wywołało to perspektywę ruiny finansowej w stanach rolniczych, takich jak Illinois, Iowa, Minnesota, Nebraska i Indiana — okręgach wyborczych kluczowych dla Partii Republikańskiej w przyszłorocznych wyborach do Kongresu.
W zeszłym miesiącu Biały Dom poinformował, że Xi zobowiązał się do zakupu 12 mln t amerykańskiej soi w listopadzie i grudniu. Jednak jak podała stacja NBC w tym miesiącu, jak dotąd Pekin zakupił jedynie ułamek uzgodnionej ilości.

Donald Trump i Xi Jinping w Pusan w Korei Południowej, 30 października 2025 r.Andrew Caballero-Reynolds / AFP
— To, co denerwuje Trumpa i powoduje, że reaguje szybko, to sprawy bardziej wewnętrzne i bliższe jego sercu — mówi Jill Tokuda, przedstawicielka Partii Demokratycznej z Hawajów. Chińskie opóźnienia w zakupie soi „są najbardziej drażniące, ponieważ szkodzą amerykańskim rolnikom i konsumentom, dlatego właśnie w tej kwestii możemy zaobserwować największą niestabilność w stosunkach między obydwoma krajami”.
Ten moment może nastąpić 28 lutego — to nowy termin zakupu 12 mln t soi, ogłoszony na początku tego miesiąca przez Scotta Bessenta.
Chińska ambasada w Waszyngtonie odmówiła komentarza na temat tego, czy Pekin planuje dotrzymać terminu. Biały Dom powiedział, że jednym z aspektów umowy handlowej, który monitoruje, są zakupy soi w bieżącym sezonie wegetacyjnym.
Gorąco na Tajwanie
Groźby Pekinu dotyczące inwazji na Tajwan są kolejnym potencjalnym punktem zapalnym w najbliższej przyszłości, mimo że w swojej strategii bezpieczeństwa narodowego ani w rozmowach między Xi i Trumpem Stany Zjednoczone nie potraktowały tej kwestii priorytetowo.
W tym roku Chiny zintensyfikowały przygotowania do inwazji na Tajwan. W październiku chińskie siły zbrojne zaprezentowały nowy system barek wojskowych, który rozwiązuje niektóre problemy związane z lądowaniem na plażach wyspy poprzez rozmieszczenie mostu umożliwiającego statkom towarowym wyładowywanie czołgów lub ciężarówek bezpośrednio na brzeg.
— Chiny zaciskają pętlę wokół wyspy — mówi kongresman Ro Khanna, który we wrześniu dołączył do dwupartyjnej delegacji kongresowej do Chin i po powrocie wezwał do lepszej komunikacji między armiami Stanów Zjednoczonych i Chin.
Część napięć wokół Tajwanu rozgrywa się w szerszym regionie, ponieważ Pekin dąży do rozszerzenia zasięgu militarnego i wpływów. Na początku tego miesiąca chińskie myśliwce namierzyły radarowo — co jest preludium do otwarcia ognia — japońskie samoloty na Morzu Wschodniochińskim.
— Istnieje realna szansa, że Xi przeliczy się w antagonizowaniu naszych sojuszników, zwłaszcza Australii i Japonii — mówi kongresman Seth Moulton. — Nadal istnieje granica, której [Chiny] nie mogą przekroczyć, nie narażając na szwank utrzymania rozejmu.
Stany Zjednoczone od dziesięcioleci stosują politykę „strategicznej niejasności”, w ramach której odmawiają określenia, w jaki sposób zareagowałyby na chińską agresję wobec Tajwanu. Trump również przestrzega tej polityki. „Dowiesz się, jeśli to się stanie” — powiedział w wywiadzie dla programu 60 Minutes w listopadzie.
Więcej ograniczeń eksportowych
Pekin złagodził ograniczenia eksportowe dotyczące metali ziem rzadkich — pierwiastków —niezbędnych zarówno do zastosowań cywilnych, jak i wojskowych — ale może je ponownie wprowadzić w dowolnym momencie.
10 z 25 prawodawców, z którymi rozmawiał serwis POLITICO, podejrzewa, że Pekin ponownie wprowadzi w nadchodzących miesiącach ograniczenia eksportowe jako wygodny środek nacisku.
— W centrum pęknięcia w rozejmie leży zdolność Chin do nakładania ograniczeń eksportowych, zwłaszcza ich kontrola nad globalnymi dostawami metali ziem rzadkich i innych kluczowych minerałów — mówi kongresman Andre Carson.
Inni obawiają się, że Chiny zdecydują się rozszerzyć kontrolę eksportu na inną kategorię produktów, w której dominują na rynku: na farmaceutyki. Pekin dostarcza 80 proc. aktywnych składników farmaceutycznych w Stanach Zjednoczonych — podstawowych składników popularnych leków do leczenia różnych schorzeń, od nadciśnienia tętniczego po cukrzycę typu 2.
— Z dnia na dzień Chiny mogą zamknąć kurek i wiele podstawowych leków, w tym takich jak aspiryna, zniknie z łańcucha dostaw w Stanach Zjednoczonych — mówi kongresman Nathaniel Moran.
W tym miesiącu Chiny wznowiły eksport metali ziem rzadkich, a chińskie ministerstwo handlu zobowiązało się do „terminowego zatwierdzania” takich eksportów w ramach nowego systemu licencjonowania — podały państwowe media. Pekin nie wyraził zamiaru ograniczenia eksportu leków lub ich składników jako broni handlowej. Jednak w swoim corocznym raporcie z zeszłego miesiąca Komisja ds. Przeglądu Gospodarczego i Bezpieczeństwa USA-Chiny wezwała Agencję ds. Żywności i Leków (FDA) do zmniejszenia zależności Stanów Zjednoczonych od chińskich źródeł leków.
Chińska ambasada w Waszyngtonie nie odpowiedziała na prośbę o komentarz.
Rosnąca potęga militarna Chin
Dążenie Chin do stworzenia światowej klasy sił zbrojnych, które mogłyby rzucić wyzwanie tradycyjnej dominacji Stanów Zjednoczonych w regionie Indo-Pacyfiku, również może zakłócić stosunki między Waszyngtonem a Pekinem w 2026 r.
Rozbudowująca się chińska marynarka wojenna, która obecnie dysponuje ponad 200 okrętami wojennymi i jest największą na świecie, pomaga Pekinowi demonstrować potęgę w całym regionie.
Centralnym elementem wysiłków w 2025 r. było dodanie trzeciego lotniskowca, Fujian, który wszedł do służby w zeszłym miesiącu. Fujian jest o dwie trzecie mniejszy od lotniskowca USS Gerald R. Ford. Jednak podobnie jak Ford, posiada najnowocześniejsze katapulty elektromagnetyczne do wystrzeliwania myśliwców J-35 i J-15T. Administracja Trumpa postrzega to jako zagrożenie.
Stany Zjednoczone dążą do ochrony sojuszników i partnerów w regionie Indo-Pacyfiku przed ewentualną „trwałą i skuteczną agresją militarną” Chin, napędzaną „historycznym wzmocnieniem militarnym” Pekinu — powiedział sekretarz obrony Pete Hegseth na początku tego miesiąca podczas forum Reagan National Defense Forum.
Pięciu urzędników twierdzi, że postrzegają coraz bardziej agresywną obecność wojskową Chin w regionie jako niezgodną z wysiłkami USA na rzecz utrzymania stabilnych stosunków z Pekinem w nadchodzących miesiącach.
— Wiemy, że długoterminowym celem Chin jest dominacja gospodarcza, dyplomatyczna i militarna na całym świecie, a Stany Zjednoczone są postrzegane jako przeciwnik — mówi Moran.