Austriak po poprzednim sezonie zakończył pracę z najlepszymi polskimi skoczkami. PZN chciał go zatrzymać w swojej strukturze i zaproponował przejęcie juniorów, jednak Thomas Thurnbichler ostatecznie objął niemiecką kadrę B.

Serwis sport.pl o początkach jego pracy w Niemczech rozmawiał z Horstem Huettelem – dyrektorem sportowym ds. skoków oraz kombinacji norweskiej w Niemieckim Związku Narciarskim. Dziennikarze portalu próbowali namówić na wywiad samego Thurnbichlera, a jedno z ich pytań miało dotyczyć Pawła Wąska – najlepszego w poprzednim sezonie polskiego skoczka. Austriacki trener jednak odmówił.

ZOBACZ WIDEO: Oto jakie zdanie o trenerze polskich skoczków mają kibice

„Tłumaczył się tym, że niemiecki związek miał mu zakazać wypowiedzi na temat polskich skoczków. Udało nam się ustalić, że Thurnbichler nie dostał żadnego zakazu, a jedynie słowną sugestię, że to może nie być najlepszy moment na wypowiedzi o Polakach, na których i tak nic by nie zyskał. Jak widać, bardzo wziął to sobie do serca” – czytamy.

Serwis zamierzał go również spytać o kilka kwestii związanych wyłącznie z jego obecną pracą w Niemczech. Thurnbichler nie chciał jednak rozmawiać także na te tematy.

Dodajmy, że jego rozstanie z polską kadrą przebiegało w bardzo nerwowej atmosferze. Po zawodach w Planicy zadowolenia z zakończenia współpracy z Austriakiem nie kryli m.in. Dawid Kubacki i Aleksander Zniszczoł.

Warto pamiętać, że trener niemieckiej kadry A, Stefan Horngacher, ogłosił już, że po zakończeniu sezonu zrezygnuje z dalszej pracy. W tej sytuacji Thurnbichler wydaje się jednym z naturalnych kandydatów na jego następcę. Niewykluczone więc, że kolejnej zimy znów będziemy mogli regularnie oglądać go podczas zawodów Pucharu Świata.