Dlaczego o tym piszemy?
Protest pracowników Silesii trwa szóstą dobę. Ich rzecznik Kazimierz Grajcarek powiedział, że pod ziemią przebywa około 20 osób, a kilkoro uczestniczy w akcji na powierzchni. Akcja nie ma charakteru strajku.
Protestujący domagają się przyjazdu do Czechowic-Dziedzic ministra energii Miłosza Motyki, który jeszcze przed świętami prosił ich o zawieszenie akcji i przystąpienie do rozmów po 6 stycznia. Oferta ta nie zadowoliła górników.
Kiedy odbędzie się spotkanie górników z ministrem energii?
Kto reprezentuje górników podczas protestu?
Co jest powodem protestu górników Silesii?
Jakie warunki porozumienia zaproponowali związkowcy?
Związkowcy zaproponowali też warunki porozumienia. Ministerstwo Energii ma zagwarantować pracownikom Silesii w przypadku upadłości, likwidacji lub decyzji zatrudnionego o przeniesieniu do najbliższej kopalni od jego miejsca zamieszkania.
Co przekazał Piotr Duda?
Przewodniczący NSZZ Solidarność Piotr Duda poinformował w sobotę, że do protestujących wpłynęło zaproszenie na rozmowę od ministra Motyki. „Zapraszam na posiedzenie Trójstronnego Zespołu Branżowego ds. Bezpieczeństwa Socjalnego Górników, które odbędzie się w dniu 29 grudnia 2025 r. o godz. 11:00 w siedzibie Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach przy ul. Jagiellońskiej 25. Przedmiotem obrad będzie sytuacja pracowników Przedsiębiorstwa Górniczego „SILESIA” Sp. z o.o.” — napisał w zaproszeniu minister Miłosz Motyka.
Co wiemy o grupie Silesia?
Przedsiębiorstwo Górnicze Silesia w Czechowicach-Dziedzicach jest największą prywatną kopalnią węgla w Polsce. Jej udział w polskim rynku w 2022 r. wynosił około 3 proc. w produkcji węgla energetycznego i 2,3 proc. w produkcji węgla kamiennego łącznie.
Pod koniec listopada zarządca masy sanacyjnej Silesii zawiadomił związki o zamiarze zwolnień grupowych. Dotyczyłyby one ponad 750 osób.
Grupa Bumech, właściciel spółki PG Silesia eksploatującej kopalnię, podała 8 grudnia br., że złożyła zarządcy masy sanacyjnej PG Silesia ofertę dzierżawy kopalni. Bumech zadeklarował przejęcie wybranych pracowników w trybie art. 23(1) Kodeksu pracy. W tej sytuacji zarządca masy sanacyjnej przesunął ewentualne zwolnienia na styczeń.
Czytaj także: