Anna Kaczmar w trakcie siatkarskiej kariery reprezentowała wiele klubów. Kilkakrotnie stawała na podium mistrzostw Polski (w 2010 r. triumfowała w lidze razem z BKS Aluprof Bielsko-Biała), dwukrotnie sięgnęła po Puchar Polski i raz po Superpuchar Polski. W sezonie 2012/2013 cieszyła się ze zdobycia Pucharu CEV, a dwa lata później zajęła w tym turnieju drugie miejsce. W 2022 r. siatkarka zakończyła karierę i dziś spełnia się jako ekspert w dziedzinie ubezpieczeń.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Zaczęło się od… polisy na życie

Kilka miesięcy temu okazało się, że Anna Kaczmar jest szczęśliwie zakochana. Jej serce skradła Anna Turowska — przedsiębiorczyni, konsultantka biznesowa i trenerka mentalna. Niedawno panie gościły w „Halo tu Polsat”, gdzie opowiedziały m.in. o tym, jak się poznały.

— Ja byłam w takim momencie, że potrzebowałam poszerzyć swoją polisę na życie i przyjaciel polecił mi Anię. Poznałyśmy się więc stricte zawodowo, biznesowo. Tak zaczęła się nasza znajomość. Później Ania skorzystała z moich usług konsultacyjnych, więc w pierwszej fazie naszego poznania były tematy związane z zawodowymi aspektami, a później poznawałyśmy się bliżej — mówiła Anna Turowska.

Anna Turowska i Anna KaczmarAnna Turowska i Anna Kaczmar (Foto: Piętka Mieszko / AKPA)Ich ślub wywołał poruszenie w polskich mediach

O ich związku zrobiło się głośno, gdy w sierpniu br. wzięły ślub. Na ich weselu pojawiło się 120 gości, wśród których nie zabrakło gwiazd. Zdjęciami z uroczystości pochwaliły się w mediach społecznościowych m.in. Joanna Wołosz i Katarzyna Skowrońska.

— Bawiłyśmy się rewelacyjnie. Najlepsza impreza — opowiadała Turowska w „Halo tu Polsat”.

„O godzinie 6:30 skończyłyśmy, ale co niektórzy wytrwali do przysłowiowej jajecznicy. Były poprawiny i »dres party« — obie uwielbiamy dresy. Stricte tradycyjnie, po polsku” — wspominały Kaczmar i Turowska w najnowszym numerze „Repliki”.

Panie zgodnie podkreślają, że dzień ślubu był najpiękniejszym dniem ich życia. — Ta energia, która nam wszystkim towarzyszyła, była niepowtarzalna. […] Jak sobie to teraz przypominam, to zawsze mam uśmiech na twarzy. […] Była piękna ceremonia, była nasza rodzina, nasi przyjaciele, którzy nas od samego początku wspierali. Było śmiesznie, było wzruszająco, było po prostu tak, jak sobie wymarzyłyśmy — mówiła Kaczmar w podcaście „Zdyscyplinowani”.

Zawarły umowę kohabitacyjną. „Wiedziałyśmy, jak mamy się zabezpieczyć”

Z racji tego, że ich ślub nie ma mocy prawnej, panie zawarły ze sobą umowę kohabitacyjną (partnerską). Dzięki niej np. w momencie, gdy jedna z nich trafi do szpitala, druga będzie mogła uzyskać informacje o stanie zdrowia partnerki.

— To jest takie uzupełnienie luki, taka najsilniejsza forma ochrony w Polsce, bo możemy dostać takie informacje, w sytuacji kryzysowej partner może dowiedzieć się o stanie naszego zdrowia […] — tłumaczyła Anna Kaczmar w „Halo tu Polsat”. — Wiedziałyśmy, jak mamy się zabezpieczyć, tak, żeby to miało ręce i nogi — mówiła z kolei w „Zdyscyplinowanych”.

Była siatkarka podkreślała w podcaście, że zarówno dla niej, jak i jej ukochanej, ślub był ważną kwestią. — Jak Ania mi się oświadczyła, to było po prostu zdecydowane „tak”. I od razu zaczęłyśmy myśleć o tym, gdzie to wszystko zorganizować. Wybrałyśmy miejsce, do którego pojechałyśmy w pierwszej kolejności. […] Ja chciałam, żeby Ania była moją żoną, ona chciała, żebym ja była jej żoną — wyznała Kaczmar.

A o ślubie na Instagramie pisała tak: „14.08.2025 — dzień, który zmienił nasze życie. Dziękujemy za każde słowo, gratulacje i ogrom życzeń, które do nas płyną. To piękne doświadczenie czuć, że nasza miłość niesie się dalej i porusza serca. Bo miłość zawsze wygrywa”.

„To niesamowite, że coś, co zaczęło się od biznesu, przerodziło się w przyjaźń, a potem w miłość. Patrząc na nasze wesele, wiem, że w życiu i w pracy najważniejsze są dla nas te same wartości — zaufanie, bezpieczeństwo i odpowiedzialność. To one sprawiają, że możemy budować i biznes, i dom pełen miłości” — pisała z kolei Anna Turowska na Instagramie miesiąc po ślubie.

Siatkarka nie ukrywała, że jest lesbijką

Była siatkarka w trakcie kariery nie ukrywała, że jest lesbijką, ale też nie robiła jakiegoś wielkiego coming outu. — Dzieliłam się [tą wiadomością] z tymi osobami, które chciały wiedzieć. Zawsze się śmiałam, że jeżeli chcesz uzyskać odpowiedź na pytanie, to zadaj pytanie. Odkąd ja się ujawniłam przede wszystkim przed moją rodziną, no to wszyscy w klubie zawsze wiedzieli. Zawsze żyłam jawnie, więc to nie było żadne zaskoczenie. Może zaskoczeniem było tempo, w jakim to zrobiłyśmy, bo to się działo dosyć szybko — mówiła w „Halo tu Polsat”.

Po tym, jak panie pochwaliły się w sieci, że wzięły ślub, a informację przekazały liczne media, nie spotkały się z negatywnymi komentarzami. — Miałyśmy bardzo dużo pozytywnego odzewu. Nie tylko od społeczności, ale też od rodziców osób LGBT, co było bardzo miłe, takie pokrzepiające i pokazujące, że my jako Polacy się zmieniamy. Mamy zupełnie inne podejście, człowiek to człowiek, miłość to miłość, więc cieszymy się, że to miało bardzo pozytywny wydźwięk — wyznała Anna Turowska w śniadaniówce Polsatu.

Anna Turowska i Anna KaczmarAnna Turowska i Anna Kaczmar (Foto: Piętka Mieszko / AKPA)