18 meczów w rundzie jesiennej (lekko nieco powyżej 400 minut spędzonych na boisku) i… zero goli. To bilans Imada Rondicia w Rakowie Częstochowa.
Gdyby chodziło o środkowego obrońcę czy defensywnego pomocnika, to nikt by nie narzekał, natomiast tutaj mówimy o napastniku.
Przygoda Rondicia z Rakowem to pasmo niepowodzeń i… niewykluczone, że wkrótce współpraca dobiegnie końca.
Bośniak jest wypożyczony do klubu z Częstochowy z FC Koeln do końca obecnego sezonu z opcją wykupu. Dziś jednak trudno wyobrazić sobie, że ktokolwiek pod Jasną Góra myśli o wykupieniu go z Kolonii. Wręcz przeciwnie – niemieckie media piszą o możliwym skróceniu.
Niemcy piszą, że Rondić chce wrócić do Niemiec. RTL i sport.de informują, że 26-latek celuje w takie rozwiązanie.
To znaczy – nie chodzi o powrót do Kolonii, bo tam zawodnik za bardzo nie ma czego szukać. Bardziej mowa tu o kolejnym wypożyczeniu (do 2.Bundesligi), choć w tym momencie nie znaleziono jeszcze dla niego żadnego alternatywnego rozwiązania.
ZOBACZ WIDEO: Fabiański szczerze o swoim zdrowiu. „Mam pewne problemy”