Autorskie chłodzenie wodne komputera - od pomysłu do funkcjonującego układu. Słów kilka o wodowaniu PCAutorskie chłodzenie cieczą (Custom Liquid Cooling) to marzenie wielu użytkowników PC. Dla jednych jest to nadrzędna potrzeba, by wycisnąć absolutne maksimum wydajności z podzespołów, dla innych forma użytkowej sztuki, na której po prostu miło zawiesić oko, a dla jeszcze innych sposób na zbudowanie bardzo cichej i jednocześnie wydajnej maszyny, czyli kwestia „życia i śmierci”, zwłaszcza w komentarzach na PurePC. Są też tacy, którzy widzą w tym nieuzasadniony wydatek, niewnoszący realnych korzyści. Moja historia stanowi połączenie wszystkich tych punktów widzenia i zaczęła się w momencie, gdy Custom LC znałem wyłącznie z ekranu monitora. Po bardzo długim czasie zakończyła się jednak powstaniem komputerowej bestii, spóźnionej o kilka dobrych lat, lecz wciąż zaskakująco drapieżnej.

Autor: Mateusz Szlęzak

Artykuł ten pierwotnie był planowany jako felieton skupiony głównie na moich doświadczeniach oraz historii, jaką przeszedłem podczas składania autorskiego chłodzenia cieczą. Jednak ogrom kilkuletniej drogi, liczba niuansów oraz szczegółowy opis problemów, z jakimi przyszło mi się zmierzyć, sprawiły, że materiał znacząco się rozrósł. Dlatego niech nie dziwi bardziej felietonowa narracja, miejscami odbiegająca od standardowej formy artykułów publikowanych na PurePC. W efekcie powstał tekst bardziej kompletny, który pokazuje, jak w rzeczywistości wygląda droga od żółtodzioba do osoby, która wie co robi. Może on stanowić nie tylko zapis osobistych doświadczeń, ale również pewną inspirację, a być może nawet wskazówkę dla tych, którzy od dawna myślą o wejściu w świat Custom LC, lecz wciąż brakuje im odwagi.

Autorskie chłodzenie cieczą (Custom Liquid Cooling) wraz z konfiguracją GPU w SLI było moim marzeniem. Ten artykuł to wielowątkowa opowieść o kilku latach planowania, gromadzenia części, zdobywania doświadczeń oraz o problemach i licznych błędach, które po drodze popełniłem.

Autorskie chłodzenie wodne komputera - od pomysłu do funkcjonującego układu. Słów kilka o wodowaniu PC [1]

Zobacz wszystkie testy systemów chłodzenia na PurePC

Zainteresowanie autorskim chłodzeniem wodnym zaczęło się u mnie dobre cztery lata temu, w połowie 2021 roku, gdy napotkałem realny problem ze schłodzeniem dwóch kart graficznych Gigabyte GeForce RTX 2070 Super w wersjach Gaming OC oraz WindForce OC. Było to jednocześnie spełnienie jednego z moich komputerowych marzeń o posiadania zestawu wykorzystującego technologię SLI. Można powiedzieć, że rzutem na taśmę zrealizowałem wizję z nastoletnich lat, gdy bez powodzenia próbowałem połączyć dwie różne karty graficzne AMD w ramach CrossFire. Wszystko po to, by uzyskać maksymalną wydajność w grach, choć – jak się później okazało – nie we wszystkich i na samym schyłku historii tego rozwiązania.

Autorskie chłodzenie wodne komputera - od pomysłu do funkcjonującego układu. Słów kilka o wodowaniu PC [2]

Posiadając dwie karty graficzne zamontowane obok siebie na płycie głównej, nietrudno było przewidzieć konsekwencje: górna karta regularnie dobijała do limitów temperaturowych, uruchamiając throttling, co bezpośrednio przekładało się na spadki wydajności. To właśnie ten problem skłonił mnie do zainteresowania się na dobre chłodzeniem cieczą i w konsekwencji do zbudowania własnego układu, inspirowanego polskimi materiałami poświęconymi składaniu Custom LC. Historia jednak nabrała realnych kształtów pół roku później, na początku 2022 roku, gdy zacząłem planować, jak dokładnie ma wyglądać moje chłodzenie i jakie koszty się z tym wiążą. Miałem świadomość, że nie jest to tania „zabawa” i początkowo założyłem budżet do pięciu tysięcy złotych. Wiedząc jednak, że nie jestem w stanie pokryć całej kwoty od razu, rozłożyłem zakup w czasie, nie zdając sobie sprawy, że potrwa to tak długo.