Paweł Sz. (jego pełnomocnik przekazał nam, że jego klient nie zgadza się na publikację nazwiska) to jeden z głównych uczestników skandalu w Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych (RARS), powołanej do życia przez poprzedniego premiera Mateusza Morawieckiego. RARS miała być instytucją zajmującą się gromadzeniem oraz dystrybucją sprzętu w czasie pandemii, a potem podczas wojny w Ukrainie.

Sz., znany wcześniej z produkcji odzieży patriotycznej pod marką Red is Bad, nawiązał współpracę z RARS przez jej ówczesnego prezesa Michała Kuczmierowskiego, z którym znał się wcześniej, gdy ten był jeszcze szefem działu marketingu w państwowym banku PKO BP.

Obaj (a także cały szereg innych osób, w tym urzędników kancelarii premiera Morawieckiego) mają dziś przedstawione prokuratorskie zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej okradającej agencję.

Pierwszy sam oddał się w ręce służb, a podczas tymczasowego aresztowania poszedł na pełną współpracę z prokuraturą. Dlatego dziś liczy na status małego świadka koronnego, nadzwyczajne złagodzenie kary i czeka na proces na wolności.

Nie oznacza to jednak w żadnym razie zakończenia batalii o sprowadzenie byłego prezesa RARS do kraju. Jakąkolwiek bowiem decyzję podejmie londyński sąd, każda ze stron — Kuczmierowski w razie decyzji o ekstradycji i prokuratura w razie odmowy — będzie się mogła od niego odwołać.

Dla Pawła Sz. współpraca z instytucją zarządzaną przez Kuczmierowskiego, czyli nominata i dobrego znajomego ówczesnego premiera, okazała się niezwykle owocna. W sumie, w czasie pandemii COVID-19 i późniejszej napaści Rosji na Ukrainę, do jego spółek agencja przelała co najmniej 700 mln zł.

Firmy te, często zakładane kilka miesięcy wcześniej, choć nie miały żadnego doświadczenia w sprowadzaniu tego typu towarów, zlecenia otrzymywały bez jakiejkolwiek procedury przetargowej na wyraźne polecenia kierownictwa RARS.

O tym, jakie będą potrzeby agencji, Sz. informowany był długo przed oficjalnymi ogłoszeniami.

Agregaty dostarczone m.in. przez spółkę Pawła Sz. w składnicy Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych

Agregaty dostarczone m.in. przez spółkę Pawła Sz. w składnicy Rządowej Agencji Rezerw StrategicznychŻródło: Zdjęcia własne

Jak ustaliło badające sprawę RARS Centralne Biuro Antykorupcyjne, na samych tylko agregatach prądotwórczych sprowadzanych dla walczącej z Rosją Ukrainy zarobić miał na czysto ponad 280 mln zł. Kupił je w Chinach za 69 mln zł, by odsprzedać agencji już za 351 milionów.

Co robił z pieniędzmi? To jedno z głównych pytań nurtujących dziś zarówno śledczych, jak i opinię publiczną.

Udało nam się dotrzeć do dokumentów finansowych spółki Seltet należącej do Pawła Sz. i jego matki Wiesławy. To setki stron zestawień wydatków z jej rachunków, zapisów księgowych, a także wystawianych faktur VAT. Wszystkie stanowią załączniki do opisywanego już przez Onet tajnego raportu ze śledztwa OLAF — Europejskiego Urzędu ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych.

Formularz jednej z ofert spółki Seltet na agregaty prądotwórcze dla RARS

Formularz jednej z ofert spółki Seltet na agregaty prądotwórcze dla RARSŻródło: Zdjęcia własne

Widać w nich jak na dłoni, że Paweł Sz. w interes z RARS nigdy nie inwestował własnych środków, a wszystkie zakupy realizował dopiero, gdy otrzymywał z agencji idące w dziesiątki milionów złotych zaliczki. Sięgające często nawet 80 proc. deklarowanej przez niego wartości zamawianego sprzętu

144 mln zł „zaliczek” na prywatne konta twórcy Red is Bad

Na dostawę agregatów agencja zawiera ze spółką Seltet w sumie cztery umowy.

Pierwszą 5 stycznia 2023 r. o wartości 173 mln 829 tys. 639 zł i 30 groszy. Z opcją wypłaty tego samego dnia 50 mln zł zaliczki. Umowa podpisana zostaje w piątek, więc na koncie spółki środki zostają zaksięgowane cztery dni później.

Pierwsza umowa na dostawę agregatów prądotwórczych pomiędzy spółką Seltet i RARS z 5 stycznia 2023 r.

Pierwsza umowa na dostawę agregatów prądotwórczych pomiędzy spółką Seltet i RARS z 5 stycznia 2023 r.Żródło: Zdjęcia własne

Kolejne trzy umowy podpisane zostają w marcu.

Ta z 23 marca opiewa na kwotę 96,9 mln zł, z czego RARS zobowiązuje się do wypłacenia spółce zaliczki w wysokości 77,5 mln zł już następnego dnia.

Dwie kolejne — z 29 i 30 marca — warte są 37,3 mln zł każda.

Pomiędzy styczniem i kwietniem 2023 r. RARS dokonuje na konto spółki Seltet 46 przelewów na łączną kwotę 351 mln 62 tysięcy 32 złote i 74 grosze.

Wiele z nich to idące w dziesiątki milionów zaliczki na zamawiane u Pawła Sz. agregaty.

68 mln 970 tys. 94 zł Paweł Sz. przelał na konta dwóch chińskich spółek jako zapłatę za kupione agregaty, a resztą dysponował wedle własnego uznania. Część przelewał na swoje prywatne konta, a za część dokonywał luksusowych zakupów.

Wypłata 57 mln zł zaliczki dla Pawła Sz. ze służbowego konta jego spółki Seltet

Wypłata 57 mln zł zaliczki dla Pawła Sz. ze służbowego konta jego spółki SeltetŻródło: Zdjęcia własne

13 kwietnia przelewa na swoje prywatne konto 42 mln zł tytułem „zaliczki”. Kolejną, w wysokości 57 mln zł wypłaca sobie tydzień później. 24 kwietnia przelewa sobie kolejne prawie 15 mln zł. Dzień później — 20 mln zł. 9 maja — 10 mln zł.

31 lipca z kolei wypłacił sobie 107 mln zł jako dywidendę, jako udziałowcowi spółki Seltet.

Paweł Sz. numizmatyk. Monety z królami, Kopernikiem i „Ogniem” za pół miliona

Niedługo po pierwszych przelewach z RARS, twórca Red is Bad zarabiane pieniądze zaczyna inwestować. W czerwcu 2024 r. pisaliśmy w Onecie o kupowanych przez Pawła Sz. apartamentach w warszawskim miasteczku Wilanów.

Drugą jego pasją okazały się okolicznościowe monety, które skupował regularnie.

Kupuje różne — z kolekcji „Skarby Stanisława Augusta” (od 1,2 do 6 tys. zł za sztukę) i „W Polskę wierzę — Polska Rodzina” (450 zł za sztukę). Te bite z okazji rocznicy Powstania Styczniowego i wizerunkami Mikołaja Kopernika oraz żołnierzem wyklętym Józefem Kurasiem „Ogniem”.

Kolekcja monet "Skarby Stanisława Augusta" skupowanych przez Pawła Sz.

Kolekcja monet „Skarby Stanisława Augusta” skupowanych przez Pawła Sz.Żródło: https://numizmatyczny.com/

W sumie, w okresie między styczniem i czerwcem 2023 r. Paweł Sz. kupił monety za łączną kwotę blisko 500 tys. zł.

Najwięcej, bo aż 110 tys. zł wydał na nie 14 lutego.

To i tak niewiele w porównaniu z trzecią pasją i zarazem formą lokaty twórcy Red is Bad, jaką były samochody. A w szczególności jedna ich marka — BMW.

Jak wynika z dokumentów księgowych spółki Seltet, jej właściciel Paweł Sz. tylko pomiędzy kwietniem i lipcem 2023 r. nabył ich aż osiem.

I były to modele nie byle jakie.

Osiem samochodów BMW za 4,3 mln zł. Lamborghini nie zdążył odebrać

Pierwsze dwie „beemki” Sz. kupuje 30 kwietnia. Obie to SUV-y model X5. Za obie płaci wówczas łącznie 544 tys. zł.

Marka najwyraźniej przypada mu do gustu, bo już dwa tygodnie później dokupuje trzy kolejne auta. O klasę lepsze i dużo jednak droższe.

22 maja, za pierwsze z nich (w dokumentach księgowych brak wskazania konkretnego modelu) płaci 861 tys. 900 zł. Dzień później, za sportowe BMW M8 przelewa dealerowi 700 tys. 731 zł i 71 groszy.

Do tego ostatniego dokupuje później jeszcze bezbarwną folię do oklejenia za „jedyne” 16,6 tys. zł.

Ale prawdziwe eldorado Paweł Sz. robi sobie 20 lipca, kiedy to nabywa aż cztery pojazdy: kolejne dwa BMW X5 M50D (odpowiednio 300 i 243 tys. zł), BMW M8 Gran Coupe za 742 tys. zł i wreszcie BMW M6 Gran Coupe za — bagatela — 947 tys. zł.

Dokumenty księgowe spółki Seltet Pawła Sz. z operacjami z 20 lipca 2023 r., kiedy kupił dwa auta BMW i 31 lipca, gdy wypłacił sobie dywidendę w wysokości 107 mln zł

Dokumenty księgowe spółki Seltet Pawła Sz. z operacjami z 20 lipca 2023 r., kiedy kupił dwa auta BMW i 31 lipca, gdy wypłacił sobie dywidendę w wysokości 107 mln złŻródło: Zdjęcia własne

W dokumentach z prowadzonej przez CBA operacji o kryptonimie „Walet” przeczytać można było, że Sz. planował również zakup luksusowego, nieczęsto spotykanego na polskich drogach lamborghini.

W rozmowie z Onetem mężczyzna zapewniał jednak, że ostatecznie do zakupu do nie doszło. Przeczy temu jednak osoba badająca finanse jego spółek.

— Lamborghini Paweł Sz. rzeczywiście zamówił i nawet za nie zapłacił. Tyle że nie zdążył odebrać go z salonu, bo wcześniej zajęło mu ten pojazd CBA — twierdzi nasze źródło.

Fragment analizy z operacji CBA o krypt. "Walet" o zamówionym przez Pawła Sz. samochodzie Lamborghini

Fragment analizy z operacji CBA o krypt. „Walet” o zamówionym przez Pawła Sz. samochodzie LamborghiniŻródło: Zdjęcia własne

Jak było w rzeczywistości? I po co Paweł Sz. kupował aż tyle samochodów? Czy miały służyć jemu, czy kupował je również dla kogoś innego?

Z tymi wszystkimi pytaniami zwróciliśmy się do pełnomocnika przedsiębiorcy z Red is Bad mec. Jacka Dubois.

Po telefonicznej rozmowie ze swoim klientem prawnik poprosił w jego imieniu o przesłanie pytań na adres swojej kancelarii.

Odpowiedziała nam inna prawniczka z kancelarii Dubois — mec. Elżbieta Buczek.

Wbrew zapisom księgowym spółki Seltet prawniczka zaprzeczyła, by jej klient skupował samochody i kolekcjonerskie monety.

„Nieprawdą jest, że pomiędzy styczniem i czerwcem 2023 r. mój Klient wydał na monety blisko pół miliona złotych. Nieprawdą jest, że mój klient w okresie kwiecień — lipiec 2023 r. nabył osiem samochodów marki BMW i nieprawdą jest, że wydał na te samochody kwotę 4,3 mln zł. Mój Klient nabył jeden samochód marki BMW seria 8, a nie osiem pojazdów tej marki” — przekazała Onetowi mec. Buczek.

Po odliczeniu kosztów agregatów i transportu zostało 200 mln zysku

Dokumenty, do których udało nam się dotrzeć to część raportu ze śledztwa OLAF, wszczętego 2 lipca 2023 r., po anonimowym zgłoszeniu od jednego z pracowników RARS zaniepokojonego praktykami z przyznawaniem zleceń m.in. spółce Pawła Sz. poza jakąkolwiek procedurą i wbrew zasadom Komisji Europejskiej, która na zakupy agregatów dla Ukrainy przyznała agencji grant w wysokości blisko 115 mln euro.

Raport ze śledztwa OLAF dot. nieprawidłowości w Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych

Raport ze śledztwa OLAF dot. nieprawidłowości w Rządowej Agencji Rezerw StrategicznychŻródło: Zdjęcia własne

Większość z tych pieniędzy trafiła właśnie do spółki Seltet i drugiego z dostawców — spółki Stopro należącej do Dominika B., który w latach 2019 i 2023 odpowiadał za kampanie wyborcze ówczesnego premiera Mateusza Morawieckiego.

On również ma przedstawione zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej wyprowadzającej środki z RARS. Został tymczasowo aresztowany, ale wyszedł na wolność z powodu pogarszającego się stanu zdrowia.

Jak twierdził jego obrońca mec. Krzysztof Wąsowski, który w lipcu sam usłyszał prokuratorski zarzut prania brudnych pieniędzy pochodzących z RARS, za kratami nagle miał zacząć tracić wzrok.

Mecenas Krzysztof Wąsowski

Mecenas Krzysztof WąsowskiStach Antkowiak/REPORTER / East News

Wykaz finansów spółki Pawła Sz., poza dowodem na jego rozrzutność obala kolportowany przez niego mit, że dyktowane przez niego ceny agregatów spowodowane były ogromnymi kosztami dostaw, które spoczywały na przedsiębiorcy.

Bo z zestawienia opłat za transport lotniczy agregatów dostarczonych przez Seltet wynika, że Paweł Sz. zapłacił 48,5 mln zł.

Co ciekawe, część agregatów — przypomnijmy: sprowadzanych dla walczącej z Rosją Ukrainy — spółka Pawła Sz. transportowała przez terytorium samej Rosji. Wbrew rekomendacjom Agencji Wywiadu i Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Co powodowało opóźnienia w ich dostarczeniu.

Pismo z Cargo w sprawie opóźnienia transportu agregatów spółki Seltet jadących do Polski koleją przez terytorium Rosji

Pismo z Cargo w sprawie opóźnienia transportu agregatów spółki Seltet jadących do Polski koleją przez terytorium RosjiŻródło: Zdjęcia własne

Po odliczeniu tej kwoty — a także 69 mln zł, jakie za agregaty zapłacił w Chinach — od 351 milionów zapłaconych mu przez Rządową Agencję Rezerw Strategicznych, „na czysto” wychodzi lekko ponad 200 mln zł.

Już po wszczęciu prokuratorskiego śledztwa, na kontach Pawła Sz. zabezpieczono jedynie trochę ponad 100 mln zł.

Śledczy nie mają wiedzy, co stało się z resztą wyprowadzonych z RARS pieniędzy.