Podczas niedzielnej, 28 grudnia, gali Oktagon 81 w Pradze doszło do sensacyjnego rozstrzygnięcia w walce Mateusza Strzelczyka (16-15-1) z Milosem Petraskiem (13-9-0).

Polski zawodnik, nie będący faworytem starcia, zmierzył się z czeskim weteranem, dla którego był to ostatni pojedynek w karierze.

ZOBACZ WIDEO: Mistrz KSW nie wytrzymał podczas wywiadu. „Zatrzymajmy tę karuzelę śmiechu”

Pierwsza runda przebiegała pod dyktando Petraska, który pod koniec tej odsłony zdołał sprowadzić rywala do parteru i brutalnie go obijał. Ciosy zadawane łokciami spowodowały sporo krwi na twarzy 34-letniego Strzelczyka.

Polaka przed przerwaniem walki uratowała syrena kończąca rundę. Również początek drugiej rundy nie zapowiadał zwrotu akcji, gdyż Czech ponownie znalazł się w dominującej pozycji i kontynuował ataki.

Niespodziewanie jednak Strzelczyk, wykorzystując sytuację, „wyciągnął” rękę przeciwnika i założył dźwignię (balachę). Mimo prób obrony, Petrasek był zmuszony do odklepania (patrz wideo poniżej).

Statystyki ciosów po walce okazały się szokujące: Petrasek zadał ich 56, podczas gdy Strzelczyk zaledwie 1.
„Zakończenie dźwignią na rękę! Mateusz Strzelczyk uciszył praską publiczność, poddając Milosa Petraska” – skomentowano na profilu Oktagon na platformie X.

Strzelczyk uratował honor Polski na Oktagon 81. Porażki na gali w Pradze ponieśli Bartłomiej Skowyra (przegrał przez jednogłośną decyzję sędziów z Ivanem Klevetsem) oraz Marta Sós (w pierwszej rundzie została rozbita przez Veronikę Smolkovą).