LeBron James to gracz, który całkowicie zrewolucjonizował światową koszykówkę. Już jego wejściu do ligi NBA towarzyszyła niecodzienna otoczka, zapowiadająca świetlaną przyszłość młodego chłopaka z Akron. Naturalną koleją rzeczy było wybranie LeBrona z „1” numerem draftu z 2003 roku. Trafił on wówczas do Cleveland Cavaliers, a więc drużyny ze swojego rodzinnego stanu Ohio.
W tym roku amerykański koszykarz rozpoczął swój 23. sezon, co stanowi niezaprzeczalny rekord NBA. Dodatkowo LeBron James dzierży również tytuł najlepszego punktującego w historii ligi. Jako jedyny zdołał przekroczyć barierę 40 000 punktów w karierze. Na dzień dzisiejszy (29.12.2025), licznik „oczek” zdobytych przez LeBrona zatrzymał się na 42 471. 40-latek ma również w swojej bogatej kolekcji 4 mistrzostwa NBA (2012, 2013, 2016, 2020).
Z racji na swoją długowieczność, nie raz LeBron James miał okazję mierzyć się z legendą polskiego basketu – Marcinem Gortatem. „Polski Młot”, jak zwykło się nazywać łodzianina, spędził bowiem 12 lat na parkietach NBA, stając się m.in. ważnym elementem rotacji klubu ze stolicy USA – Washington Wizards. Gortat był wyróżniającym się graczem, choć nigdy nie osiągnął on statusu niekwestionowanego supergwiazdora NBA. Mimo to LeBron jakiś czas temu popisał się doskonałą znajomością popisowego zagrania koszykarza z kraju nad Wisłą.
LeBron potrzebował tylko kilku sekund. Od razu zaczął mówić o zagraniu Gortata
Marcin Gortat zasłynął w USA głównie dzięki ponadprzeciętnej umiejętności stawiania zasłon. Ten ważny element gry ofensywnej „Polski Młot” opanował do perfekcji. Popisowym numerem Polaka był dość specyficzny wariant zagrania, nazywany od jego nazwiska „Zasłoną Gortata”. Polegała ona na utorowaniu drogi do kosza zawodnikowi obwodowemu poprzez postawienie zasłony. Następnie stawiający zbiega pod obręcz w celu blokowania wysokiego defensora, który w „trumnie” przygotowuje się do zatrzymania gracza z piłką.
„Zasłona Gortata” sprawdza się idealnie, kiedy gracz przy piłce jest zwinny oraz atletyczny. Takim zawodnikiem niewątpliwie był John Wall, a więc wieloletni kolega z drużyny łodzianina. Panowie bardzo często stosowali ten wariant wykańczania akcji, dzięki czemu Wall mógł w pełni wykorzystywać swoje fizyczne walory. Zasłona ta jest jednak bardzo ciężka do wykonania, bowiem późniejsza obrona wysokiego zawodnika odbywa się zazwyczaj na pograniczu przepisów.
W podcaście „Mind The Game” były koszykarz (obecnie trener Los Angeles Lakers) J.J. Redick postanowił zapytać LeBrona Jamesa o zagranie, po którym i on nie raz zdobywał swoje punkty. Supergwiazdor nie zawahał się ani chwili. Na jego twarzy momentalnie pojawił się uśmiech, a z ust szybko wypłynęły niecenzuralne słowa.
Ta pi****ona zasłona Gortata! Jeśli wykonasz ją w odpowiednim momencie, to jest to akcja niemożliwa do zatrzymania. Trafiłem w ten sposób kilka razy w meczu z Bucks. Wszyscy teraz uczą tego zagrania w NBA
Sam J.J Redick poznał tajniki tego zagrania, kiedy to za czasów gry w Orlando Magic dzielił szatnię z Gortatem. Polak wytłumaczył mu wówczas, że zagranie to polega w głównej mierze na dostrzeganiu i czytaniu pewnych kątów na boisku. To właśnie ta umiejętność pozwoliła Gortatowi zapisać swoje nazwisko na kartach historii amerykańskiej ligi NBA.
- Szok na oczach Sochana. Pokonali mistrzów, teraz musieli gonić. Sceny za oceanem
- Kadrowicz grał jak z nut. Trener nie mógł się go nachwalić

Marcin GortatPiotr Kamionka/REPORTEREast News

LeBron JamesJARED C. TILTONGETTY IMAGES NORTH AMERICAAFPAFP

Marcin Gortat próbujący utorować drogę do kosza. Przy piłce John WallAPEast News
Legia Warszawa – Miasto Szkła Krosno. Skrót meczu. WIDEOPolsat SportPolsat Sport
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas
