Jakie są kluczowe wnioski po rozmowie Trumpa z Zełenskim?

Dlaczego nie ma Polski przy stole negocjacyjnym?

Co wiemy o przyszłości wojny według Trumpa?

Jakie wsparcie otrzymała Ukraina od Unii Europejskiej?

Oto dlaczego nie ma nas przy stole negocjacyjnym

Trump, gdyby mógł, zmusiłby oczywiście Ukrainę do kapitulacji. Nie robi tego, tylko dlatego, że już nie może. Nie zmienia to faktu, że jeżeli wojna się skończy, to nie będzie to sprawiedliwy jej koniec. Wyraźną wskazówką były słowa prezydenta USA o tym, iż konieczne może być głosowanie w ukraińskim parlamencie lub referendum. Słowa te zwiastują, że Ukraina będzie musiała zaakceptować, jeśli nie dalsze ustępstwa terytorialne, to na pewno pogodzić się ze stratami już poniesionymi.

To, że tak będzie, było skądinąd oczywiste od samego początku tej wojny. Jedynym krajem, który, sądząc po głosach wielu polityków oraz analityków, tego nie zrozumiał, jest Polska.

Dokładnie dlatego nie ma nas przy stole negocjacyjnym. Fakt, iż Donald Tusk uczestniczył w przygotowaniach do szczytu, a Karol Nawrocki rozmawiał z amerykańskim prezydentem i następnie uczestniczył w wideokonferencji z Trumpem i Zełenskim, tego nie zmienia. W kluczowych formatach Polski nie ma.

Odpowiadają za to wspólnie rząd, prezydent i opozycja.

Pożyczka dla Ukrainy

Po spotkaniu Trumpa i Zełenskiego tak naprawdę nie wiemy, czy wojna skończy się, jak sugerował Trump za kilka tygodni, za kilka miesięcy, czy może za kilka lat.

Wołodymyr Zełenski i Donald Trump na Florydzie

Wołodymyr Zełenski i Donald Trump na FlorydzieUKRAINIAN PRESIDENTIAL PRESS SERVICE HANDOUT / PAP

Nie wiemy bowiem, jak głęboki jest kryzys rosyjskiej gospodarki. Nie wiemy też, czy powtarzane do znudzenia maksymalistyczne rosyjskie żądania to prawdziwe stanowisko negocjacyjne Moskwy, czy jedynie element presji i typowej dla Rosjan metody, której istotą jest to, że zawsze wysuwają maksymalne żądania.

Kluczowe z naszego punktu widzenia jest to, że Zełenski, jadąc do Waszyngtonu wiedział, iż Unia Europejska udzieliła już Ukrainie wielomiliardowej pożyczki, dzięki której Kijów będzie w stanie kontynuować walkę.

Udzielenie tej pożyczki jest skądinąd w polskim interesie, bo poza niestety nierealistycznym scenariuszem rosyjskiej klęski, jest nim trwały pokój, a nie rosyjskie zwycięstwo w wojnie. Dokładnie dlatego wszyscy ci w Polsce, którzy byli i są przeciwni pożyczce dla Ukrainy, są partią rosyjską, czyli stronnictwem zdrady narodowej.