Zapytany w poniedziałek w Studiu PAP o spotkanie prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego z prezydentem Stanów Zjednoczonych Donaldem Trumpem na Florydzie, Bodnar ocenił, że jesteśmy coraz bliżej zakończenia wojny.
Dalszy ciąg materiału pod wideo
— Teraz jest zadanie główne, żeby namówić do tego stronę rosyjską, czyli agresora, który musi z jednej strony wziąć odpowiedzialność, z drugiej strony także zgodzić się na warunki pokoju — zaznaczył.
- Jakie tematy poruszano podczas spotkania Zełenskiego i Trumpa?
- Jakie są szanse na zakończenie wojny według ambasadora?
- Czy Ukraina zgodzi się na oddanie Donbasu?
- Co ambasador sądzi o terytoriach zajętych przez Rosję?
Ambasador Ukrainy o oddaniu Donbasu. „Nie ma takiej siły”
Pytany, czy społeczeństwo ukraińskie jest gotowe na utratę części terytorium, w tym Donbasu, w imię pokoju, odpowiedział, że nikt w Ukrainie „nigdy nie zgodzi się na to, żeby te terytoria były uznane za rosyjskie”.
— Nie ma takiej siły, która by zmusiła czy społeczeństwo, czy rząd ukraiński do oddania terytorium (…) Walczymy już 11 lat, bo wojna trwała dość długo, najwięcej na Donbasie i nikt żadnych terytoriów Rosji nie przekaże — podkreślił ambasador.
Zdaniem Bodnara, najbliższe tygodnie mogą doprowadzić do osiągnięcia kompromisu i w jego ocenie, zajęte przez Rosjan terytoria mogłyby być uznane za „strefę wolnego handlu” z rozmieszonymi siłami pokojowymi np. międzynarodowej misji, która utrzymywałaby porządek. Jak podkreślił, jest to i pozostanie suwerenne terytorium Ukrainy.
Rozmowy Zełenski-Trump na Florydzie
Po niedzielnym spotkaniu prezydenci Ukrainy i USA ogłosili m.in., że poczynili postępy w kierunku zakończenia wojny.
Zełenski zapewnił, że uzgodniono gwarancje bezpieczeństwa USA dla Ukrainy. Natomiast Trump przekazał, że uzgodniono ok. 95 proc. kwestii, choć przyznał, że wciąż pozostały „jedna, dwie bardzo drażliwe kwestie”, w tym sprawa pozostałych nieokupowanych terytoriów Ukrainy w Donbasie. Sugerował przy tym, że Ukraina powinna oddać nieokupowane terytoria, zanim przejmie je Rosja.